Rekonstrukcja rządu bez renegocjacji umowy koalicyjnej
Premier na razie nie planuje renegocjacji umowy koalicyjnej. O zmianę umowy apelował lider Polski 2050, marszałek Szymon Hołownia. W pierwszej kolejności nastąpi jednak rekonstrukcja rządu.
Tuż po udzieleniu wotum zaufania dla rządu, marszałek Sejmu i lider Polski 2050, Szymon Hołownia, zaapelował do liderów Platformy Obywatelskiej, PSL-u i Lewicy o renegocjację umowy koalicyjnej.
– Od dziś oczekujemy odnowy koalicji 15 października. Nowa umowa koalicyjna, szybka rekonstrukcja, sprawna realizacja zobowiązań. Skuteczne załatwianie spraw ważnych dla Polaków to dla Polski 2050 sens bycia w rządzie – wskazał Szymon Hołownia.
Premier wczoraj otrzymał od nas kredyt zaufania. Od dziś oczekujemy odnowy K15X. Nowa umowa koalicyjna, szybka rekonstrukcja, sprawna realizacja zobowiązań. Skuteczne załatwianie spraw ważnych dla Polaków to dla Polski 2050 sens bycia w rządzie.
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) June 12, 2025
O zmianę umowy koalicyjnej pytany był premier Donald Tusk.
– Spytajcie tych, którzy najgłośniej mówią dzisiaj o tym, że trzeba coś tam zmienić w umowie koalicyjnej, o co im tak naprawdę chodzi – stwierdził Donald Tusk.
Najprawdopodobniej chodzi nie o program na dalszą część kadencji, ale o stanowisko marszałka Sejmu, które zgodnie z obecną umową Szymon Hołownia będzie musiał przekazać przewodniczącemu Nowej Lewicy, Włodzimierzowi Czarzastemu.
– Powiem szczerze, żeby to dobrze zabrzmiało, ale nie mam chęci ciągle uzasadniać działania tych ludzi, którzy chcą zerwać porozumienie, które sami podpisali – oznajmił Włodzimierz Czarzasty.
Premier podkreślił, że najpierw trzeba dokonać zmian w rządzie.
– W tej chwili skupiam się na tym, żeby tak przebudować rząd, żeby on jeszcze skuteczniej działał – mówił Donald Tusk.
Prawdopodobna jest dymisja kilku ministrów i połączenie kilku resortów, co w praktyce oznacza także mniejszą liczbę wiceministrów, na czym w dużej części stracą właśnie koalicjanci. Stanowiska ministra ds. odbudowy po powodzi może stracić Marcin Kierwiński, który według nieoficjalnych informacji ma zostać nowym prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Politycy koalicji rządowej nie potwierdzają.
– Nie chcę spekulować jeżeli chodzi o giełdę nazwisk dotyczącą różnych funkcji – powiedział Paweł Bliźniuk poseł KO.
– Intuicja mi podpowiada, że nie – odrzekł Krzysztof Kwiatkowski, senator.
W rządzie pojawi się rzecznik. Lista potencjalnych kandydatów jest długa to m.in. obecny minister ds. UE, Adam Szłapka; wiceminister rodziny, Aleksandra Gajewska czy wiceminister kultury, Maciej Wróbel.
– Czas pokaże. To będzie decyzja premiera – podkreślił Miłosz Motyka, wiceminister klimatu i środowiska.
Premier zapowiedział, że rzecznik zostanie wybrany w ciągu tygodnia.
– Powołanie rzecznika rządu jest działaniem, które odbieram jako groteskowe, jako niepoważne, które nic nie wnosi – akcentował dr Jerzy Żurko, socjolog.
Problemem nie jest brak rzecznika, a brak aktywności rządu. Brakuje konkretnych dla społeczeństwa zmian, mamy za to wojnę ideologiczną i dzielenie społeczeństwa.
– Słabe notowania sondażowe wynikają z kierunku polityki rządu, a nie z tego, że ma słabą politykę informacyjną. To jest tylko szczegół. Istota sprawy polega na tym, że rząd nie realizuje swoich obietnic. Rząd jawi się jako rząd ludzi niekompetentnych i leniwych, nie ma jakichś projektów ustaw poważnych, które przychodzą przez parlament – zauważył prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca akademicki.
Rekonstrukcja rządu ma nastąpić w lipcu.
TV Trwam News



