fot. facebook/Paweł Nogal

Red. G. Górny o wykonaniu eutanazji na 25-letniej Noeli Castillo: Państwo opiekuńcze najpierw doprowadziło ofiarę do rozpaczy i kalectwa, a następnie jako antidotum zaoferowało jej śmierć   

Doprowadzona do psychicznej ruiny dziewczyna zwróciła się o pomoc do sprawcy, który doprowadził ją do takiego stanu, czyli do państwa opiekuńczego. To ostatnie zaoferowało jej natomiast eutanazję, czyli dokonanie egzekucji. (…) Po raz kolejny ujawniła się przewrotna logika eutanazji, mówiąca, że najskuteczniejszym sposobem zwalczenia choroby jest likwidacja pacjenta. Nie ma człowieka, nie ma problemu. Tak więc państwo opiekuńcze najpierw doprowadziło ofiarę do rozpaczy i kalectwa, a następnie jako antidotum zaoferowało jej śmierć. Zanegowało w ten sposób podstawową zasadę naszej cywilizacji o wyższości życia nad śmiercią – mówił w środowym felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja red. Grzegorz Górny, pisarz i publicysta.

Kilka dni temu w Hiszpanii wykonano eutanazję na 25-letniej Noeli Castillo. Kobieta po kilku latach starań uzyskała zgodę na eutanazję od hiszpańskiego sądu – wbrew rodzinie i społecznym protestom.

– Kiedy wprowadzano tam ustawę dającą lekarzom licencję na uśmiercanie ludzi, mówiono, że nowe prawo dotyczyć będzie jedynie osób starszych, nieuleczalnie chorych, znajdujących się w stanie terminalnym i doświadczających bólu, którego nie da się uśmierzyć. Była to jednak tylko teoria. Praktyka pokazuje, że eutanazja jest rozszerzana na kolejne grupy społeczne. Okazuje się, że legalizacja zbrodniczego procederu oznacza wejście na równie pochyłą, z której nie ma już odwrotu. Noelia Castillo, która została uśmiercona kilka dni temu, była osobą młodą, a jej problemem okazał się brak sensu życia – zwrócił uwagę red. Grzegorz Górny.

W ocenie publicysty Noelia Castillo padła ofiarą systemu stworzonego w Hiszpanii przez środowiska lewicowo-liberalne.  

– Hiszpański pisarz Juan Manuel de Prada stwierdził wprost, że została ona zamordowana przez współczesne państwo opiekuńcze, które on nazywa lewiatanem. Nie ulega wątpliwości, że Noelia nie miała łatwego dzieciństwa, ponieważ jej rodzice mieli problem z alkoholem, a bywało, że popadali w długi. Instytucje socjalne Katalonii odebrały im więc prawa rodzicielskie, by – jak mówiono – zaoszczędzić córce niepotrzebnych cierpień. Nastolatka trafiła zatem do ośrodka opiekuńczego dla młodzieży. Wspomniany Juan Manuel de Prada zauważa, że dzieciństwo Noeli Castillo nie było łatwe, ale z pewnością znaczone mniejszymi trudnościami niż np. dzieciństwo Ludwika van Beethovena, Charlesa Dickensa czy Charlie Chaplina, którzy w tym samym okresie życia przeżywali prawdziwy koszmar. Jak zauważa pisarz, na szczęście dla Beethovena, Dickensa czy Chaplina nie istniał żaden opiekuńczy lewiatan, który mógłby się nimi zaopiekować. Cierpienie, które ukształtowało ich dzieciństwo, okazało się owocne i uczyniło z nich geniuszy – podkreślił felietonista Radia Maryja.

Będąc w ośrodku dla nieletnich Noelia padła ofiarą zbiorowego gwałtu. Postanowiła wówczas odebrać sobie życie poprzez skok z piątego piętra, jednak ta próba samobójcza okazała się nieskuteczna – kobieta przeżyła, ale została sparaliżowana od pasa w dół. Jednak państwo, zamiast zaproponować jej pomoc, zaproponowało śmierć.

– Doprowadzona do psychicznej ruiny dziewczyna zwróciła się o pomoc do sprawcy, który doprowadził ją do takiego stanu, czyli do państwa opiekuńczego. To ostatnie zaoferowało jej natomiast eutanazję, czyli dokonanie egzekucji, motywując to współczuciem, litością czy nawet specyficznie rozumianym miłosierdziem. Po raz kolejny ujawniła się przewrotna logika eutanazji, mówiąca, że najskuteczniejszym sposobem zwalczenia choroby jest likwidacja pacjenta. Nie ma człowieka, nie ma problemu. Tak więc państwo opiekuńcze najpierw doprowadziło ofiarę do rozpaczy i kalectwa, a następnie jako antidotum zaoferowało jej śmierć. Zanegowało w ten sposób podstawową zasadę naszej cywilizacji o wyższości życia nad śmiercią – zaznaczył red. Grzegorz Górny.

Do niedawna czymś oczywistym było to, aby ludzkie życie chronić, jednak obecnie ta zasada jest negowana, o czym świadczy umożliwianie w poszczególnych krajach dostępu do aborcji oraz eutanazji – wskazał pisarz.

– Pod pretekstem wykorzenienia cierpienia wykorzenia się samo życie. Człowieka cierpiącego na depresję łatwo jest przekonać, że jego istnienie nie ma sensu. I państwo to zrobiło. Przekonało pogrążoną w rozpaczy dziewczynę, że jej egzystencja jest bezsensowna i najlepszym rozwiązaniem będzie likwidacja jej bezwartościowego życia. A wszystko to oczywiście opakowane w słodką, sentymentalną retorykę o litości i współczuciu. Jeszcze niedawno ludzi, którzy chcieli popełnić samobójstwo starano się odwieść od tego pomysłu. Temu służyły poradnie zdrowia psychicznego, terapie, telefony zaufania. Teraz państwo samo popycha ludzi w tym kierunku – zauważył felietonista Radia Maryja.

Cały felieton red. Grzegorza Górnego z cyklu „Spróbuj pomyśleć” można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

drukuj