Bon stażowy – to pomysł rządu na walkę z bezrobociem

Bon stażowy, czy szkoleniowy na zmianę kwalifikacji to pomysły rządu na walkę z bezrobociem. Politycy PiS podkreślają, że koalicja PO-PSL nie ma całościowego programu, który powstrzymałby masową emigrację młodych osób. 

Jutro pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów ma trafić projekt nowelizacji tzw. ustawy zatrudnieniowej. Jak napisał jeden z dzienników, w przyszłym roku na walkę z bezrobociem ma zostać przeznaczone dodatkowe 400 mln zł. łącznie 1,5 mld.

W dokumencie znalazły się takie rozwiązania jak: ponad 70 tys. zł pożyczki z BGK na założenie firmy, zwolnienie firm zatrudniających młode osoby ze składek do Funduszu Pracy, czy wspominane bony. Ponadto urzędy pracy mają  szybciej przedstawić ofertę etatu.

Prof. Józefa Hrynkiewicz, członek sejmowej Komisji Polityki Społecznej, podkreśla że potrzebny jest program zatrudnienia młodych ludzi, którzy są bardzo dobrze wykształceni. Ludzie bez kwalifikacji znajdą pracę głównie na czarno albo tzw. pracę śmieciową.

– Dla osób wykwalifikowanych pracy po prostu nie ma. I cóż z tego, że młody doktor nauk technicznych czy społecznych dostanie 70 tys., co z nimi zrobi? Za rok tych pieniędzy nie będzie, a nie nauczy się żadnego zawodu, nie zdobędzie żadnego doświadczenia. To dramatyczna sytuacja, w której rząd nie wie, co ma zrobić; co ma zrobić z tym bardzo trudnym problemem. I zamiast podjąć debatę, dyskusję, odebrać wreszcie pieniądze ministrowi Rostowskiemu, który fundusz pracy przeznacza na to, żeby zmniejszać dług publiczny, kręci funduszem pracy – stwierdza prof. Józefina Hrynkiewicz.

Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w urzędach pracy na koniec września zarejestrowanych było 2 mln 082 tys. osób. Stopa bezrobocia wyniosła 13%. Jednak dane te nie uwzględniają osób niezarejestrowanych w urzędach pracy, ponad 2 milionów młodych, którzy wyjechali z naszego kraju w poszukiwaniu pracy oraz bezrobocia ukrytego w rolnictwie, które przekracza milion osób.

Według niektórych ekspertów bez zatrudnienia może być nawet 6 mln osób.

Wiceminister pracy Jacek Męcina ma nadzieję, że już 15 października nowelizacją zajmie się rząd, a zmiany wejdą w życie od stycznia.

RIRM 

drukuj