Raty kredytów we frankach nie wzrosną

Szwajcarzy w niedzielnym referendum powiedzieli stanowcze „nie” trzem inicjatywom: zwiększenia rezerw złota, zaostrzenia kwot imigracyjnych, a także zniesienia ulgi podatkowej dla zamożnych cudzoziemców.

700 tys. Polaków, którzy spłacają kredyty hipoteczne we franku szwajcarskim może być spokojnych, że ich rata nie wzrośnie.

Z propozycją w sprawie złota wystąpiła populistyczno-konserwatywna Szwajcarska Partia Ludowa, proponując zobowiązanie banku centralnego do zaprzestania sprzedaży złota i zwiększenia rezerw tego kruszcu, tak, aby frank miał w 20 proc. pokrycie w złocie.

Przeciwny był temu rząd szwajcarski i bank centralny. Dr Marian Szołucha, ekonomista, powiedział, że na zmianie nie zależało przede wszystkim szwajcarskim elitom.

– Ponieważ dla osób słabiej zarabiających kryterium nr 1 jest siła nabywcza ich zarobków. Dla osób, które mają już zgromadzone zasoby kapitału, ważniejsze jest to, co dzieje się na rynkach finansowych, na giełdzie, bo oni tam lokują swoje pieniądze i chcą, żeby Bank Szwajcarski, tak jak było do tej pory, w reakcji na zagrożenie wzrostem kursu franka, dalej drukował „puste” pieniądze i pompował je w rynek finansowy, dzięki czemu oni zarabiali – akcentuje dr. Marian Szołucha.

Jeszcze czternaście lat temu złoto stanowiło 43 proc. rezerw Banku Centralnego Szwajcarii. W 2006 r. było to prawie 30 proc., jednak od kilku lat bank sukcesywnie wyprzedawał sztabki. Obecnie odpowiadają one za zaledwie ok. 8 proc. całych rezerw Szwajcarii. Ich łączna wartość wynosi blisko 500 mld franków.

RIRM

drukuj