(fot.PAP)

Raport ws. wypadku w Babach stronniczy

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce nie zgadza się z raportem PKBWK w sprawie wypadku z 12 sierpnia 2011r. w stacji Baby. Jan napisano w komunikacie winą za całe zdarzenie obarcza się maszynistę.

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce nie zgadza się z tą decyzją, ponieważ Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych całkowicie wykluczyła zły sygnał na semaforze i raport jest stronniczy.

„był zarzut przekroczenia prędkości. Może się to zdarzyć z  dwóch przyczyn, albo nieuwaga maszynisty, albo złych wskazań semafora. Mieliśmy kilka przypadków, że semafor nakazywał maszyniście jazdę z większą prędkością niż ułożona droga przebiegu”- powiedział Leszek Miętek ze Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Jeżeli prokuratura postawi zarzuty maszyniście to Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce będzie chciał dostarczyć do sądu materiały na to, że sygnalizacja jest wadliwa.

„Dostarczymy obrońcy nasze dokumenty potwierdzające, że zarówno na stacji Baby jak i w innych przypadkach jest sporo sytuacji, w których semafor wskazuje nie właściwą prędkość”- powiedział Leszek Miętek.

 

12 sierpnia 2011 roku wykoleił się pociąg relacji Warszawa-Katowice. Do wypadku doszło w miejscowości Baby w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego. Jedna osoba zginęła a 84 zostały ranne. Wykoleiło się kilka wagonów pociągu TLK relacji Warszawa-Katowice. Jeden z wagonów przewrócił się na prawy bok. Z torów wypadła także lokomotywa. Zniszczona została również trakcja kolejowa na długości ponad 300 metrów.

Wypowiedź Leszka Miętka:

Audio MP3
Pobierz

 

Komunikat

 

Warszawa, dnia 10.08.2012r.

Komunikat prasowy Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce po opublikowaniu Raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych z dnia 31 lipca 2012r. w sprawie wypadku z dnia 12 sierpnia 2011r. w stacji Baby.

W powyższym raporcie PKBWK jako przyczyny wypadku uznaje m.in. przekroczenie przez maszynistę prędkości, nie zastosowanie się przez niego do wskazań semafora i brak dostatecznej obserwacji sygnałów na semaforach oraz drogi przebiegu.

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce odbiera powyższy raport jako stronniczy, zbyt powierzchowny i nie oddający rzeczywistych przyczyn wypadku, a zarazem problemów związanych ze sterowaniem ruchem kolejowym w naszym kraju.

W naszej opinii raport jest próbą znalezienia „kozła ofiarnego” w osobie maszynisty, którego słowa wypowiedziane w szoku powypadkowym nadinterpretuje się, uznając je niejako za przyznanie się do winy. Tymczasem fakt nieprawidłowości wskazań semaforów był zgłaszany przez maszynistów na stacji Baby zarówno przed, jak i po dniu katastrofy. Między innymi 18.04.2012r., kiedy to maszynista widząc nieprawidłowość zatrzymał pociąg i zażądał Komisji. Tych faktów Zespół Powypadkowy będący autorem Raportu w ogóle nie wziął pod uwagę, przyjmując za pewne, że wskazania semafora w dniu wypadku były prawidłowe a tylko ich zła obserwacja przez maszynistę była przyczyną katastrofy.

Podobne sytuacje nieprawidłowych wskazań semaforów zagrażających bezpieczeństwu ruchu miały i nadal mają miejsce na sieci PKP. Warto wspomnieć ostatnie zatrzymanie pociągu PKP Intercity na stacji Warszawa Zachodnia w lipcu br., po którym udowodniono nieprawidłowości w systemie sterowania na tym samym semaforze, którego nieprawidłowe wskazania zgłosił maszynista już w październiku 2011r. i wtedy zarządca infrastruktury uznał, że błędne wskazania są niemożliwe, system działa prawidłowo i jednocześnie zarzucił maszyniście i pomocnikowi niekompetencję.

Jesteśmy oburzeni, że na podstawie analizy wypadków i zgłoszeń o nieprawidłowościach nie szuka się dogłębnie ich przyczyn, próbuje się je bagatelizować, albo obarczyć winą pracowników mających na co dzień do czynienia z wadliwym działaniem urządzeń. Przyjęcie zasady „winy czynnika ludzkiego, a nie urządzeń” stało się, na nieszczęście klientów kolei, kanonem zarządcy infrastruktury i komisji powypadkowych.

Jeżeli prokuratura postawi zarzuty maszyniście na podstawie powyższego Raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych, jesteśmy jako Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce zdeterminowani do obrony maszynisty przed sądem, gdzie udostępnimy posiadane przez nas dowody na nieprawidłowości w działaniu semaforów z całej sieci kolejowej, które zarządca infrastruktury przy przyzwoleniu Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych lekceważy. Mamy nadzieję, że w tej sytuacji, podobnie jak po wypadku w Krzewiu w 2008r., gdzie Komisja próbowała udowodnić , że przyczyną katastrofy był błąd maszynisty, niezawisły Sąd będzie bardziej obiektywny i wnikliwy w ocenie okoliczności katastrofy w Babach i także tym razem nie podzieli zdania Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych i odrzuci zarzuty stawiane maszyniście. Jesteśmy pewni, że ten proces zmusi zarządcę infrastruktury do przyznania się, że są przypadki, w których system sterowania ruchem kolejowym zawodzi i podejmie działania w celu eliminacji tych zjawisk.

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce

prezydent

/ Leszek Miętek /

 

RIRM
drukuj