fot. Monika Bilska

R. Bąkiewicz: Dzisiaj państwo polskie nas nie obroni, bo u jego sterów są ludzie, którzy szkodzą naszej Ojczyźnie

Ruch Obrony Granic jest nieformalną strukturą i na razie tak zostanie, dlatego że wiele różnych organizacji chce się włączyć w to działanie. 11 kwietnia ustaliliśmy zjazd tych wszystkich, którzy chcą wziąć udział w tego typu projekcie. Inicjatywa jest przewidziana również dla osób indywidualnych, które do tej pory się nie angażowały, a widzą ogromne zagrożenie. Zapraszamy wszystkich do podjęcia aktywności. Dzisiaj państwo polskie nas nie obroni, bo u jego sterów są ludzie, którzy szkodzą naszej Ojczyźnie – oznajmił Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości, inicjator Ruchu Obrony Granic, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Robert Bąkiewicz wraz z posłem Prawa i Sprawiedliwości, Januszem Kowalskim, odbyli we wtorek interwencję poselską w Czerwonym Borze. Mieszkańcy województwa podlaskiego są coraz bardziej zaniepokojeni, że w tak małej miejscowości pojawia się coraz większa ilość migrantów.

Faktycznie okazało się, że tam znajdują się migranci przywiezieni z Niemiec, potwierdzili to w rozmowach. Jeśli chodzi o kierownictwo ośrodka, to niestety okazało się, iż go nie ma. Myślę, że choroba kierownictwa była wynikiem tego, iż wcześniej w mediach społecznościowych wraz z posłem Januszem Kowalskim poinformowaliśmy, że tam jedziemy na kontrolę poselską – mówił Robert Bąkiewicz.

Migranci, którzy są w ośrodku mieszczącym się w Czerwonym Borze, to ci, którzy zostali przywiezieni do Polski z Niemiec. Ekipa Donalda Tuska udaje, że broni polskich granic, a w rzeczywistości zgadza się na podrzucanie wypychanych z Niemiec imigrantów do naszej Ojczyzny.

Z informacji, jakie udało nam się tam zgromadzić, wynika, że migranci są przywożeni z Niemiec, a później się rozpływają. Za to odpowiada władza centralna, bo to ona ustala politykę migracyjną, która jest następująca: pozorujemy obronę granicy wschodniej, ale nie widzimy problemu z wojną, którą prowadzi z nami Republika Federalna Niemiec, wpychając na teren Polski ogromne ilości nielegalnych migrantów. Tego nikt nie kontroluje, skąd ci ludzie się do nas dostali. Niemcy, selekcjonując tych przybyszów, których do siebie zaprosili, wypychają tych, z których nie są zadowoleni – wskazał inicjator Ruchu Obrony Granic.

Polacy nie zgadzają się na nielegalną migrację. Ludzie wychodzą na ulice, by protestować i walczyć o swoje bezpieczeństwo. Protesty odbywają się w wielu miastach Polski, m.in. Zgorzelcu, Gdańsku, Radomiu.

Wydaje mi się, że odkąd zaangażowaliśmy się w sprawę, to efekty są bardzo widoczne. Manifestacje są organizowane w różnych miejscach. Ludzie mają odwagę do tego, by rozpocząć protesty. Opór społeczny rośnie. My budujemy struktury i łączymy organizacje pod jednym szyldem po to, żeby działać. Moim zdaniem prowokacja w Zgorzelcu miała służyć odwróceniu uwagi i zdławieniu oporu utworzonego w ramach Ruchu Obrony Granic – akcentował prezes Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości.

Robert Bąkiewicz wyjaśnił, czym jest Ruch Obrony Granic.

Ruch Obrony Granic jest nieformalną strukturą i na razie tak zostanie, dlatego że wiele różnych organizacji chce się włączyć w to działanie. 11 kwietnia ustaliliśmy zjazd tych wszystkich, którzy chcą wziąć udział w tego typu projekcie. Inicjatywa jest przewidziana również dla osób indywidualnych, które do tej pory się nie angażowały, a widzą ogromne zagrożenie. Zapraszamy wszystkich do podjęcia aktywności. Dzisiaj państwo polskie nas nie obroni, bo u jego sterów są ludzie, którzy szkodzą naszej Ojczyźnie –podkreślił inicjator Ruchu Obrony Granic.

radiomaryja.pl

drukuj