fot. PAP/Jerzy Muszyński

Przyczyna zanieczyszczenia Odry wciąż pozostaje zagadką. Rzekę oczyszczono z ponad 100 ton śniętych ryb

Wciąż trudno wskazać przyczynę katastrofy ekologicznej na Odrze. Do tej pory z rzeki wyciągnięto 100 ton śniętych ryb. Tymczasem w regionie województwa dolnośląskiego woda w Odrze wróciła do normy.

Eksperci wciąż nie ustalili przyczyn tego, co stało się z Odrą. Na podstawie próbek, jakie zostały pobrane trudno mówić o prostej przyczynie katastrofy.

– Żadna z tych próbek na dzień dzisiejszy nie wykazała obecności substancji toksycznych – informuje Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska.

Próbki, jakie pobierano na Dolnym Śląsku wskazują na ciągłą poprawę stanu rzeki. Dziś parametry wody w rzece nie odbiegają od wieloletniej średniej.

Czyli można powiedzieć, że Odra na odcinku dolnośląskim wróciła do normy – mówi Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski.

Jedną z teorii, jaką bierze pod uwagę resort klimatu, są przyczyny naturalne.

Niski poziom wód, wysoka temperatura, złe warunki tlenowe, zwiększenie stężeń zanieczyszczeń, jakie występowały w Odrze podczas niskiego stanu rzeki – zauważa minister klimatu i środowiska.

Na to mogło nałożyć się też odprowadzenie do rzeki dużej ilości wód przemysłowych. I być może to one spowodowały zasolenie. W wodach przemysłowych – na co zwraca uwagę minister Anna Moskwa – jest dużo chloru, który mógł uruchomić zanieczyszczenia z osadów dennych. Próbki z Odry badane są zarówno w laboratoriach w kraju, jak i za granicą. Na pewno nie ma dziś mowy o zagrożeniu dla ujęć wody pitnej.

Woda jest czysta, woda jest nieskażona. Monitorujemy i będziemy przez najbliższy czas codziennie badać wodę z każdego ujęcia – zaznacza Maciej Wąsik, wiceminister MSWiA.

Trwa też usuwanie śniętych ryb. Skala katastrofy jest ogromna.

Wyłowiliśmy już ok. 100 ton padłej ryby, czyli ogromna katastrofa ekologiczna – mówi Maciej Wąsik.

Pomocne było rozłożenie siedmiu specjalnych zapór, na co dzień przeznaczonych do blokowania i ograniczania możliwości rozlewania się środków chemicznych.

Te zapory dzisiaj znakomicie służą do blokowania przypływających śniętych ryb, umożliwiając usuwanie ich bardzo szybko i w dużych ilościach – podkreśla Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury.

Zapory są przesuwane w kierunku Szczecina, by ochronić kanały szczecińskie, port, a także tor wodny między Szczecinem a Świnoujściem na Zalewie Szczecińskim. Polska jest gotowa, by poprzez zapory wspomóc także stronę niemiecką.

TV Trwam News

drukuj
Tagi: , ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl