foto: sxc.hu

Przestarzałe zapisy ustawy medialnej

Do Kancelarii Sejmu trafiły nowe założenia do ustawy medialnej. Wcześniej premier Donald Tusk zaakceptował dalsze prace nad założeniami ustawy.

Propozycje przedstawione przez resort kultury zakładają zastąpienie abonamentu opłatą audiowizualną. Na razie nie wiadomo jednak, jak wysoka będzie opłata za korzystanie z odbiorników radiowych i telewizyjnych. Rządowe propozycje ustawy medialnej nie rozwiązują podstawowych problemów systemu medialnego w Polsce – mówi Witold Kołodziejski.

Były przewodniczący KRRiT wyjaśnia, że propozycji bliżej do ustawy abonamentowej dot. wąskiego spektrum finansowania mediów publicznych. Jednak sprawy płatności są już regulowane stosownymi ustawami – dodaje Witold Kołodziejski.

– Premier dał zielone światło i moglibyśmy oczekiwać, że wreszcie będziemy mieli oczekiwana ustawę medialną, ale z tego co czytam założenia dotyczą tylko i wyłącznie abonamentu. To nie jest ustawa medialna tylko ustawa abonamentowa, bo te kwestie reguluje w Polsce zupełnie inna ustawa. Po ustawie medialnej spodziewałbym się całego szeregu rozwiązań, które są niezbędne przy zmieniającej się technologii dotyczącej również nadawców prywatnych, społecznych, ich roli i miejsca w krajobrazie polskich mediów, i wreszcie określenia roli oraz statusu mediów publicznych – to jest ustawa medialna, która jest bardzo potrzebna – powiedział Witold Kołodziejski.

Projekt przygotowany przez ministerstwo kultury zakłada także rezygnację z rejestracji odbiornika radiowego i telewizyjnego i opłatę tylko i wyłącznie za prawo do ściągnięcia sygnału radiowego lub telewizyjnego.

Te rozwiązania nie wnoszą nic nowego do ustawy medialnej. Zniesienie rejestracji odbiorników, to właściwie tylko rezygnacja ze zobowiązań nawiązujących jeszcze do czasów PRL-u – akcentuje były przewodniczący KRRiT.

– Nie ma sensu rejestrować dzisiaj odbiorników, to było jeszcze w zamierzchłych czasach. To jest spadek po PRL-u, kiedy taki takich rejestracji dokonywało się na poczcie. Dzisiaj nie ma żadnego powodu żeby rejestrować odbiorniki, dlatego że mamy je praktycznie wszędzie: w telefonach, samochodach, miniaturowych urządzeniach. Dlatego to rozwiązanie jest już bardzo przestarzałe, ale to jest tylko szczegół. To jest kwestia techniczna nic niezmieniająca. Tak naprawdę do rozwiązania w ustawie medialnej jest rola telewizji, mediów publicznych w tworzeniu i wspomaganiu instytucji państwowej – dodał Witold Kołodziejski.

RIRM       

drukuj