fot. PAP/EPA

Przesłuchania kandydatów na unijnych komisarzy przed PE

W Parlamencie Europejskim ruszają przesłuchania kandydatów na unijnych komisarzy. W tym tygodniu na pytania odpowiadać będzie Piotr Serafin. Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają, że nie odpuszczą tematu unijnego Zielonego Ładu.

Jeszcze dziś na pytania europosłów odpowiadać będą kandydaci na komisarzy unijnych ze Słowacji, Malty, Luksemburga i Grecji. Polski kandydat – Piotr Serafin – ma zająć się budżetem i zwalczaniem nadużyć finansowych. Jego wysłuchanie zostało zaplanowane na czwartek.

– Kandydaci przez około trzy godziny będą odpowiadać na pytania od posłów z różnych grup politycznych. Na tej podstawie posłowie ocenią, jak wypadł kandydat – mówiła przewodnicząca Parlamentu Europejskiego, Roberta Metsola.

Jeśli europosłowie będą zadowoleni z odpowiedzi kandydata, dadzą mu „zielone światło”, by został unijnym komisarzem. Jeśli nie, taki kandydat może spodziewać się kolejnych pytań, a państwo członkowskie będzie mogło zdecydować, czy nie wskaże do Komisji Europejskiej kogoś innego.

Poseł do Parlamentu Europejskiego i były prezes Orlenu, Daniel Obajtek, chce, aby kandydaci na unijnych komisarzy ujawnili swoje podejście do Zielonego Ładu.

„Zadamy szczegółowe pytania o korekty Zielonego Ładu, o konkretne plany ratunkowe dla europejskiej gospodarki i urealnienie ETS” – napisał eurodeputowany na platformie X.

Dobór unijnych komisarzy – jak wyjaśnił politolog, prof. Robert Alberski – wskazuje na kontynuację dotychczas prowadzonej polityki klimatycznej.

– Przy tym składzie personalnym wygląda na to, że Komisja raczej tego nie odpuści – stwierdził ekspert.

Europosłowie PiS już wcześniej zapowiadali, że będą dopytywać kandydatów na unijnych komisarzy m.in. o to, co z zakazem samochodów spalinowych od 2035 roku. Wysłuchania unijnych komisarzy odbywają się już po tym, jak Parlament Europejski wyłonił przewodniczącą Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen już w dniu głosowania mówiła, że będzie postulowała zmianę europejskich traktatów, a teraz głośnym echem odbiła się jej wypowiedź o „dokończeniu Unii Europejskiej”.

– Pewnego dnia – nie tak odległego – wszyscy będziemy częścią jednej Unii Europejskiej, z jedną wspólną polityką zagraniczną – zaznaczyła szefowa KE.

Za słowami przewodniczącej Komisji Europejskiej kryje się czytelny program – wyjaśnił politolog, dr Aleksander Kozicki.

– Mamy do czynienia po prostu z budową państwa federalnego i zanikiem Europy postrzeganej jako Europa Ojczyzn, czyli państw suwerennych – zwrócił uwagę ekspert.

W tym tygodniu Parlament Europejski planuje wysłuchania dwudziestu kandydatów na unijnych komisarzy – wysłuchania kolejnych siedmiu zaplanowano na kolejny tydzień.

TV Trwam News

drukuj