Fot. PAP

Prześladowani za dobro, które wypływa z Radia Maryja

W sądzie rejonowym w Toruniu odbyło się dziś przesłuchanie o. Tadeusza Rydzyka CSsR, Dyrektora Radia Maryja. Rozprawa dotyczy poseł Anny Sobeckiej, która wyłożyła pieniądze na zapłacenie grzywny, którą toruński sąd wymierzył o. Tadeuszowi Rydzykowi CSsR.

Posłanka oskarżona jest o złamanie art. 57 kodeksu wykroczeń. Grozi jej kara aresztu od 5 do 30 dni, albo grzywna do 5 tys. zł.

 – Nie mam prawa wziąć pieniędzy z Radia Maryja na cokolwiek. Jest zasada postępować zgodnie z interesem ofiarodawcy. Jeżeli ofiarodawca powie, że na taki cel to na taki cel, jeżeli na radio to na radio, jeżeli na uczelnię to na uczelnię. Ja nie mogę tych pieniędzy wziąć nawet na dobry cel. Nawet jakiś inny szlachetny cel, ponieważ intencją ofiarodawcy jest akurat Radio Maryja. Ja nie mam prawa. Właśnie tutaj pani poseł Anna Sobecka pożyczyła pieniądze i zapłaciła za nas. Musimy mieć pozwolenie naszych przełożonych na wydawanie pieniędzy, np. na ubrania, czy na buty. My dostajemy pieniądze od przełożonych – powiedział o. Tadeusz Rydzyk CSsR, Dyrektor Radia Maryja.

Dyrektor Radia Maryja z niepokojem stwierdził, że za dobro, które wypływa z Radia Maryja i dzieł przy nim powstałych dochodzi do prześladowania.

 – Co było najbardziej przykre? Po pierwsze świadomość, że czynimy dobrze, służymy Kościołowi, Ojczyźnie, ludziom i nie ma dziękuję, tylko jest jeszcze prześladowanie. Ewangelia staje zara z przed oczyma i słowo Pana Jezusa „Będą Was ciągnąć przed sądy dla imienia Mego”. Widzę, że idzie to w tym kierunku. Było pełno różnych kamer, aparatów fotograficznych. To jest po prostu takie torturowanie człowieka. Biegają – z wszystkich stron bez przerwy robią zdjęcia, aby złapać chociażby na jakiejś minie. To jest to współczesne prześladowanie, brak szacunku dla drugiego człowieka. To cały czas obserwujemy w Polsce; w stosunku do ludzi Kościoła, w stosunku do patriotów – zaznaczył o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

Dziś poseł Anna Sobecka akcentowała w sądzie, że nie złamała prawa i zawnioskowała o wyrok uniewinniający.

– Jako osoba od kilkudziesięciu lat blisko związana z instytucją, na czele której stoi o. Tadeusz Rydzyk CSsR, pragnąc jednocześnie zakończyć agresywne ataki prasy na tegoż kapłana, wyłożyłam za niego pieniądze. Wiedząc, że zostaną mi one niezwłocznie zwrócone; co nastąpiło. Nie można tu mówić o pożyczce, darowiźnie czy użyczeniu, bo żadnej umowy pomiędzy mną a o. Tadeuszem Rydzykiem nie było – powiedziała pos. Anna Sobecka.

Kolejne posiedzenie w tej sprawie sąd zaplanował na 20. marca.

 

 

RIRM

drukuj