fot. PAP

Przepisy ws. płacy minimalnej zawieszone

Przepisy dotyczące płacy minimalnej i obowiązków administracyjnych związanych z tranzytem przez Niemcy zostają zawieszone.

Informację przekazał szef MPiPS Władysław Kosiniak-Kamysz, który w Berlinie spotkał się z niemiecką minister pracy Andreą Nahles. Czasowe zawieszenie potwierdziła również niemiecka minister.

Z zadowoleniem przyjmują te informacje przedstawiciele polskich transportowców – powiedział Waldemar Jaszczur, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Międzynarodowych Przewoźników i Spedytorów „Podlasie”.

– To jest ulga dla polskich przewoźników. Liczyliśmy na taką decyzję. Nowe rozwiązania były nieporozumieniem, wprowadzały wiele zamieszania. Nie może być tak, że inne państwo ingeruje w wewnętrzne sprawy danego państwa i narzuca swoje płace. Niemieccy przewoźnicy jeżdżą po innych stawkach, mają dotowane opłaty drogowe, tzw. myto niemieckie. My tego nie mamy dlatego nie możemy konkurować na takich samych zasadach w oparciu o minimalne płace, o które występowała strona niemiecka, która chciała nam to z góry narzucić. To byłaby dla nas katastrofa. Lobby niemieckie jest tak bardzo silne i działało w tym kierunku, żeby nas wyprzeć z tego rynku. Całe szczęście się nie udało – powiedział Waldemar Jaszczur.

Od początku roku w Niemczech obowiązuje minimalna stawka za godzinę w wysokości 8,5 euro. W praktyce każda firma transportowa, której pojazd przejeżdża tranzytem przez terytorium Niemiec, musi płacić swoim kierowcom wysokie stawki.

Polska, ale też inne kraje UE zgłaszały ten problem od kilku tygodni do Komisji Europejskiej, do rządu federalnego, jak również dyskutowały o tym na szczeblu unijnym.

Wczoraj w  Berlinie rozmawiała z niemieckim ministrem transportu i infrastruktury cyfrowej Alexandrem Dobrindtem szefowa Ministerstwa Infrastruktury Maria Wasiak.

RIRM

drukuj