fot. PAP/Marcin Obara/Mateusz Marek

Przejęcie grupy Polska Press wstrzymane przez sąd. D. Obajtek: Decyzja nie wpłynie na dalsze działania PKN Orlen

Sąd Okręgowy w Warszawie blokuje przejęcie Polska Press przez PKN Orlen. Zdaniem prezesa koncernu Daniela Obajtka, decyzja jest bezprzedmiotowa i nie wpłynie na dalsze działania PKN Orlen. UOKiK chce podjąć działania prawne w sprawie orzeczenia sądu. Sprawie przyjrzy się także  Centrum Monitoringu Wolności Pracy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

1 marca Orlen nabył od niemieckiego inwestora udziały w spółce Polska Press po wcześniejszej zgodzie UOKiK’u. 5 marca Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył decyzję urzędu do Sądu. Adam Bodnar wniósł też o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci wstrzymania przejęcia. 8 kwietnia sąd uwzględnił wniosek RPO i wstrzymał wykonanie decyzji  prezesa UOKiK-u. Przejęcie jednak już się dokonało, dlatego Orlen uznaje postanowienie sądu za bezprzedmiotowe.

– Orlen będzie wykonywał prawa wynikające z udziałów, bo nie narazimy się na to, żeby działać na szkodę spółki. Nie ma takiej możliwości, więc Polska Press funkcjonuje normalnie – podkreślał prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

W sprawie są wykluczające się kwestie.

– Z jednej strony sąd bada wolność rynku i konkurencji, a z drugiej strony Rzecznik podnosi zagrożenie wolności słowa – wskazał prawnik Piotr Żyłko.

Według Orlenu transakcja zakupu spółki Polska Press została przeprowadzona zgodnie z prawem.

– Kupiliśmy firmę po to, żeby zrobić zarządzanie segmentowe, po to żeby uzyskać pewne synergie. Czyli co? Nie uzyskalibyśmy tego, ta firma mogłaby podupaść finansowo lub przestać istnieć. Jakie ja bym wtedy ponosił konsekwencje jako prezes Orlenu, za który również jako zarząd odpowiadam swoim majątkiem? – zwrócił uwagę Daniel Obajtek.

Postanowienia sądu nie akceptuje też prezes UOKIK-u Tomasz Chróstny. Sąd, wydając je, nie odniósł się ani do materii decyzji urzędu, ani do zarzutów formułowanych przez RPO. Ponadto postanowienie może godzić w prawa przedsiębiorców.

– De facto automatyzm w tego typu przypadkach może zniechęcać inwestorów do wchodzenia w takie transakcje, a zatem jest bardzo niebezpieczny, ponieważ nawet kuriozalne i bezpodstawne zarzuty mogą być podstawą do wstrzymania transakcji – tłumaczył Tomasz Chróstny.

Według UOKiK-u, sąd nienależycie zbadał sprawę. Urząd podejmie kroki prawne, aby zabezpieczyć prawa przedsiębiorców na przyszłość. Także Centrum Monitoringu Wolności Pracy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich bada sprawę przejęcia spółki Polska Press przez Orlen. Dyrektor instytucji, dr. Jolanta Hajdasz wskazuje, że decyzja sądu jest szkodliwa dla ładu medialnego w Polsce.

– Można domniemać, że według RPO i sądu konsumenckiego lepiej, żeby te gazety upadły, żeby się zamknęły. Skoro jeden właściciel nie chce już ich dłużej prowadzić, a nie pozwalamy drugiemu podmiotowi tego kupić, to tak naprawdę skazujemy na zagładę te gazety, tych dziennikarzy, te portale –zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.

Jak mówi medioznawca dr Wojciech Wciseł, postanowienie sądu dziwi, ponieważ przejecie spółki w żaden sposób nie ograniczy wolności słowa w mediach.

– Te media, ci ludzie, ci dziennikarze, redakcje będą dalej działać, więc to nie jest tak, że będziemy mieli pustkę na rynku medialnym. Zwyczajnie ci ludzie dalej będą pracować, tylko pod nowym właścicielem – powiedział medioznawca.

Wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki zaznaczył, że postanowienie warszawskiego sądu, jak i sam wniosek RPO są nie logiczne.

– Czy teraz Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zamierza pojechać do Niemiec, przekonać właścicieli niemieckich, którzy sprzedali Polska Press na rzecz Orlenu, żeby przyjechali do Polski, żeby z powrotem przelali te pieniądze, które dostali za Polska Press na konto Orlenu i żeby dalej zarządzali spółką, którą nie chcą zarządzać? – pytał wiceminister.

Komentatorzy wskazują, że Adam Bodnar, który pełni obowiązki Rzecznika Praw Obywatelskich nie zajmował się sprawami fuzji i przejęć spółek. Jutro Trybunał Konstytucyjny zdecyduje o przyszłości Adama Bodnara, który pełni swoją funkcję mimo zakończonej już pięcioletniej kadencji.

TV Trwam News

drukuj