fot. twitter.com/PKN_ORLEN

[TYLKO U NAS] Prof. Z. Krysiak o fuzji PKN Orlen i Lotos: Ta fuzja jest ważna, ponieważ my w ten sposób „odeprzemy” atak koncernów zagranicznych, które wchodziłby do Polski i wypierały polskie koncerny

Należy podkreślić, że jedną z najważniejszych funkcji fuzji i w dalszej kolejności holdingu, w którym będzie spółka gazowa i sieć energetyczna, to „odpieranie” ataków koncernów zagranicznych, które wchodziłyby do Polski i wypierały polskie koncerny – ocenił prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista i prezes Instytutu Myśli Schumana, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prof. Zbigniew Krysiak ocenił, że PKN Orlen inicjuje tworzenie polskiego koncernu energetycznego.

– Lotos i PKN Orlen kojarzą się z tymi, które produkują paliwo, benzyny i zajmują się później ich  dystrybucją. Jesteśmy w perspektywie transformacji energetycznej, czyli PKN Orlen inicjuje tworzenie polskiego koncernu energetycznego, do którego będą należały PGNiG (firma odpowiedzialna za dostawy gazu) oraz Energa (firma będąca dystrybutorem energii eklektycznej), dlatego że takie procesy w integracji w sektorze energetycznym nastąpiły już w wielu krajach 5,10, a nawet 15 lat temu. Stoimy przed perspektywą całkowitej zmiany struktury produkcji energii. Przede wszystkim jest tendencja, aby produkcja energii produkowała jak najmniejszą ilość zanieczyszczeń (…). Perspektywa jest taka, że główne tendencje idą w kierunku produkcji energii, którą da się przechować i magazynować – wskazał ekonomista.

Prezes Instytutu Myśli Schumana zwrócił uwagę, że zeroemisyjną perspektywą paliwową jest wodór.

– Dziś mamy taką sytuację, że nie ma możliwości technicznych i technologicznych do magazynowania, ale nadzieją jest produkcja wodoru, który magazynujemy, po czym wykorzystywany jest on do zużycia w gospodarstwach domowych. Wodór dodatkowo jest zeroemisyjny przy spalaniu, tzn. w wyniku jego spalania nie zanieczyszcza się środowiska. Wodór można wykorzystać do napędzania samochodów oraz w gospodarstwach domowych i w przemyśle. Jest to perspektywa, w której odchodzi się od węgla i gazu na rzecz wodoru, później elektorowi jądrowych i różnego typu tzw. elektrowni wiatrowych – tłumaczył prelegent Kongresu 590.

Prof. Zbigniew Krysiak podkreślił, że fuzja Lotosu PKN Orlen doprowadzi do redukcji kosztów energii oraz tworzenia silniejszego układu sił kapitałowych, zdolnych do inwestowania w technologię produkcji wodoru i jego dystrybucję.

– Tworzenie koncernu energetycznego (fuzja Lotos i PKN Orlen) i transformacja energetyczna nie są celem same w sobie, ale z perspektywy ekonomicznej jest to cel, który doprowadzi do redukcji kosztów energii, tworzenia źródeł energii, które będziemy mogli przechować. Zapotrzebowanie na energię będzie rosło i dlatego tzw. blackouty, które paraliżują funkcjonowanie ludzi i przemysłu, będą coraz częstsze. W momencie, kiedy mamy źródło – wodór – nie mamy takiego zagrożenia. Oczywiście produkcja wodoru, na której koncentrują się Lotos i PKN Orlen, prowadzi do tworzenia silniejszego układu sił kapitałowych, zdolnych do inwestowania w technologię produkcji wodoru i jego dystrybucję – ocenił gość „Aktualności dnia”.

Ekonomista wyróżnił trzy funkcje fuzji Lotos i PKN Orlen: redukcja kosztów energii, stworzenie silniejszej pozycji w Europie Środkowo-Wschodniej oraz doganianie potencjału gospodarczego Polski.

– Należy podkreślić trzy najważniejsze funkcje fuzji i w dalszej kolejności holdingu, w którym będzie spółka gazowa i sieć energetyczna. Po pierwsze, to redukcja kosztów energii dla gospodarstw domowych, rodzin i przemysłu i zwiększenie konkurencyjności. To oznacza polepszenie warunków dla odbiorcy. Po drugie, to stworzenie silniejszej pozycji w Europie Środkowo-Wschodniej. Chodzi tutaj o to, że nasi sąsiedzi nie mają takich potencjałów. (…) Ta fuzja jest ważna, ponieważ w ten sposób „odeprzemy” atak koncernów zagranicznych, które wchodziłyby do Polski i wypierały koncern PKN Orlen. Po trzecie, to doganianie potencjału gospodarczego Polski i skracanie go w stosunku do Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii – powiedział.

Całą rozmowę z prof. Zbigniewem Krysiakiem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj