fot. PAP/Marcin Obara

Przed komisją ds. Amber Gold zeznawali S. Langowski i K. Ptaszyński z Pomorskiego Urzędu Skarbowego

Komisja śledcza ds. Amber Gold kontynuowała we wtorek przesłuchania w wątku dotyczącym służb skarbowych. Swoje zeznania złożyli: Sławomir Langowski – b. kierownik II Działu Kontroli Podatkowej Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku oraz Krzysztof Ptaszyński, były naczelnik tego urzędu.

Pomorski Urząd Skarbowy od połowy lutego 2012 r. aż do ubiegłego roku prowadził kontrole w Amber Gold. Wątek skarbowy w całej aferze ma szczególne znaczenie. To właśnie gdańskie urzędy obsługiwały spółkę oraz ich szefów Marcina i Katarzynę P.

Pierwszy świadek to Sławomir Langowski, były kierownik II Działu Kontroli Podatkowej Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku. Według szefowej komisji poseł Małgorzaty Wassermann, kontrolą w Amber Gold powinien się zająć Gdański Urząd Kontroli Skarbowej, jednak ten odmówił podjęcia czynności kontrolnych.

– Proszę powiedzieć, czy była wtedy na ten temat rozmowa, dlaczego będzie to robił urząd pomorski, a dlaczego tego nie będzie robił KS? – pytała Małgorzata Wassermann.

– Powiem w ten sposób: w lutym praca kontroli podatkowej Pomorskiego Urzędu Skarbowego odbywała się na zasadzie realizacji planów kontroli, które były ustalane na kwartał. W pomorskim urzędzie funkcjonowały dwa działy kontroli. Realizowaliśmy równocześnie kontrolę naszych podatników – mówiło się „klientów” urzędu – zostawiając również pewien margines na tzw. zdarzenia, które mogą przyjść z innych urzędów, bądź też na przeprowadzenie kontroli nieplanowanych. Ta akurat była poza planem. W tamtym czasie takiej informacji nie poruszano – zeznał świadek.

Drugim świadkiem był Krzysztof Ptaszyński, były naczelnik Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku.

Jak wyjaśniał, w 2012 r. Ministerstwo Finansów zmieniło podejście do stosowania Kodeksu karnego skarbowego, co przełożyło się na zmianę działania organów. Związane to było z wystąpieniem Najwyższej Izby Kontroli.

„Jak pan wytłumaczy to, że przez siedem miesięcy w stosunku do Amber Gold pan nie zastosował żadnej sankcji?” – pytała przewodnicząca.

„Z uwagi na to, że docelowo miała być rozszerzona kontrola i ostateczne ustalenia, czy (…) tu mieliśmy do czynienia z wykroczeniem, czy przestępstwem skarbowym” – odpowiedział.

Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold w środę będzie kontynuowała przesłuchania gdańskich urzędników skarbowych, m.in. byłej dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku Małgorzaty Bogumił.

Spółka Amber Gold upadłość ogłosiła w 2012 r. W ramach tzw. piramidy finansowej oszukała w sumie ok. 19 tys. swoich klientów na prawie 851 mln zł.

RIRM/PAP

drukuj