fot. pl.wikipedia.org

Prowokacja w kościele św. Anny w Warszawie

W kościele św. Anny w Warszawie doszło do prowokacji podczas odczytywania listu księży biskupów dotyczącego pełnej ochrony życia. Niedzielną Msze św. zakłóciła grupka kobiet, które zaczęły protestować, po czym opuściły świątynię.

Cała sprawa wygląda na starannie przygotowaną akcję. Na miejscu były media, które obszernie relacjonowały wydarzenie. Ponadto – jak informuje portal „wPolityce” – na portalu społecznościowym „facebook” pojawiła się wcześniej zapowiedź akcji wyjścia z kościoła.

Również Ryszard Nowak, z Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą, nie ma wątpliwości, że mieliśmy do czynienia z prowokacją.

Pewne grupy chcą udowodnić, że Kościół jest rozbity, że wielu wiernych nie zgadza się z biskupami i arcybiskupami i, że podczas odczytywania tak ważnego listu wierni wychodzą. Jak gdyby chcą pokazać, że nie zgadzają się z tym, co robią biskupi, arcybiskupi i nie zgadzają się z tym, co robi Kościół. Uważam, że to, co było w tym kościele, to była prowokacja. Powinniśmy my, jako chrześcijanie, być czujni i uważać na takie sprawy – powiedział Ryszard Nowak.

W odczytywanym wczoraj w kościołach liście prezydium Konferencji Episkopatu Polski zaapelowało o pełną ochronę życia nienarodzonych.

Księża biskupi wskazali, że życie każdego człowieka jest chronione piątym przykazaniem – nie zabijaj.

RIRM

drukuj