(fot. PAP)

Protest ws. pakietu klimatycznego

Komisja Europejska zarejestrowała wniosek o przeprowadzenie Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego. Apel w tej sprawie wystosowali wcześniej związkowcy.

 

W ciągu 12 miesięcy od daty rejestracji wniosku trzeba zebrać co najmniej milion podpisów w minimum siedmiu krajach Unii Europejskiej.

 

Obecnie w skład komitetu domagającego się zawieszenia pakietu wchodzą przedstawiciele: Polski, Austrii, Czech, Danii, Grecji, Litwy, Wlk. Brytanii oraz Rumunii. Prowadzone są rozmowy z partnerami z kilku innych państw. Pakiet klimatyczno-energetyczny ma zacząć obowiązywać od stycznia 2013 roku.

 

Jak, alarmują związkowcy uderzy przede wszystkim w najbiedniejsze kraje wspólnoty. Najdotkliwiej jego konsekwencje odczuje Polska, której energetyka w 95 proc. oparta jest na węglu kamiennym i brunatnym.

 

„Zwróciliśmy się z obywatelską inicjatywą ustawodawczą do Unii Europejskiej, bo pakiet klimatyczno – energetyczny jest szkodliwy dla polskiej gospodarki. Przede wszystkim likwiduje miejsca pracy ale uzależnia nawet bardzo od nośników energii innych czyli nasze rodzime tj. węgiel kamienny, staje się tutaj węgiel brunatny drugim rzutem bo chcą zrobić tam ograniczenie emisji, ale ograniczenie emisji tlenku węgla tzn. podrożenie energii elektrycznej. To jest główną przyczyną dlaczego o to zwróciliśmy się do Unii Europejskiej. Obawialiśmy się że Unia nam tego nie zatwierdzi ale jednak przyjęła” – powiedział Kazimierz Grajcarek, przewodniczący sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność.

Wprowadzenie zasad pakietu w Polsce będzie oznaczać likwidację około 250 tys. miejsc pracy, głównie w przemyśle energochłonnym oraz branży hutniczej.

Jeśli pakiet wejdzie w życie Polaków za prąd wzrosną o 20 proc., a za ciepło o 30 proc.

 

Wejście w życie pakietu oznacza również poważny spadek polskiego PKB i pogorszenie sytuacji polskiej gospodarce.

 

„Najważniejszą sprawą dla nas jest to żeby cena energii nie wzrastała w takim ogromnym tempie jak nam to proponuje Unia Europejska nakładając na producentów energii elektrycznej szczególnie w Polsce ogromne koszty jaka jest opłata za CO2. Dzisiaj mówią, że ta opłata jest niewielka bo tam sięga iluś tam centów, natomiast tak naprawdę nikt nie wie ile będzie kosztowała jedna tona emisji za kilka lat zwłaszcza jak pójdzie ta sprawa cała na giełdę. No więc, to jest fatalne dla polskiej gospodarki. Polska gospodarka już odczuwa ten pakiet klimatyczny bardzo negatywnie”- alarmuje Kazimierz Grajcarek.

Wypowiedź Kazimierza Grajcarka:

 


Pobierz Pobierz

drukuj