Protest pracowników Inspekcji Transportu Drogowego

Pracownicy Inspekcji Transportu Drogowego rozpoczęli dziś w całym kraju protest. Przybrał on formę strajku włoskiego, polega na wyjątkowo skrupulatnych kontrolach tylko polskich przewoźników. Zgodnie z zapowiedziami będzie się toczyć do odwołania.

Inspektorzy domagają się m.in. waloryzacji płac i przekształcenia pracowników Inspekcji w funkcjonariuszy służby mundurowej. Zwracają także uwagę na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa inspektorom w trakcie wykonywania przez nich czynności.

Potrzeba kompleksowych zmian, jeżeli chodzi o funkcjonowanie Inspekcji – mówi Hubert Jóźwik, przewodniczący Związku Zawodowego Inspekcji Transportu Drogowego.

Musimy pamiętać, że Inspekcja Transportu Drogowego jest administracją zespoloną, czyli de facto finansowana jest przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poprzez Urząd Wojewódzki, natomiast merytorycznie podlegamy pod Ministerstwo Infrastruktury i Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Tego typu dualizm powoduje szereg niejasności, chociażby w kwestii finansowania, w ten sposób, że wykonujemy pracę dla kogoś innego, a kto inny nam płaci. W związku z powyższym od dwóch lat czeka w tzw. zamrażarce na procedowanie ustawa o Inspekcji Transportu Drogowego, tutaj trzeba zaznaczyć ta inspekcja funkcjonuje tylko i wyłącznie dzięki kilku paragrafom w ustawie o transporcie drogowym, nie mamy swojej ustawy. Od dwóch lat oczekujemy tego, żeby ta ustawa zaczęła być w końcu procedowana – podkreśla przewodniczący Związku Zawodowego Inspekcji Transportu Drogowego.

Przedstawiciele Inspektoratu Transportu Drogowego zapowiedzieli manifestację, która odbędzie się 9 listopada przed Sejmem. Inspektorat Transportu Drogowego w całym kraju liczy ok. 1,5 tysiąca osób, z czego ok. 700 to inspektorzy.

RIRM

drukuj