Protest leśników i myśliwych w Bielsku-Białej
W Bielsku-Białej odbył się protest leśników i myśliwych, którzy strajkują przeciw zapowiedziom wyłączenia części lasów z gospodarki leśnej. Wśród postulatów jest także sprzeciw wobec zapisów Zielonego Ładu.
Zapowiedzi Ministerstwa Klimatu budzą niepokój, dlatego na ulice wyszli myśliwi i leśnicy. Strajkują przeciw wyłączeniu części lasów wokół Bielska-Białej z gospodarki leśnej, a w konsekwencji – pokazują swój sprzeciw wobec nakładanych na nich restrykcji.
– Budzi to nasze wielkie obawy, nas myśliwych – mówił Tomasz Pieczonka, myśliwy, reprezentant związku zawodowego „Wspólna Sprawa”.
Ograniczenia, jakie planuje wprowadzić Ministerstwo Klimatu, to np. zakaz polowań zbiorowych, stosowanie noktowizji podczas łowów, zakaz polowań na niektóre gatunki ptaków. Myśliwi mają jednak w tym kontekście inne zdanie.
– Dzięki myśliwym gatunki takie, jak żubr, czy bóbr, które były zagrożone wyginięciem, zostały uratowane – przypomniał Tomasz Pieczonka.
Protest jest wielowymiarowy. Obejmuje on również sprzeciw wobec postulatów Zielonego Ładu i zagrożeń, jakie są stawiane przed wieloma związkami zawodowymi – wskazał Marek Bogusz, przewodniczący regionu podbeskidzkiego NSZZ „Solidarność”.
– „Solidarność” stoi zawsze tam, gdzie są zagrożone miejsca pracy, a tu są zagrożone miejsca pracy – dodał.
To, co się dzieje w Lasach Państwowych, powoduje właśnie utratę miejsc pracy – zaznaczył Marek Bogusz.
– Mówimy tutaj o budownictwie, o przemyśle meblarskim, a jesteśmy przecież potęgą, jeśli chodzi o przemysł meblarski – wskazał przewodniczący regionu podbeskidzkiego NSZZ „Solidarność”.
Na proteście nie zabrakło plakatów i apelu do ministra klimatu. Ponadto leśnicy wskazują na brak kompetencji ministra Dorożały.
– Przyjeżdża pan minister Dorożała, który – chce Państwu przypomnieć – jest trenerem pilatesu – podkreślił reprezentant związku zawodowego „Wspólna Sprawa”.
Wyłączenie części lasów może doprowadzić do niekontrolowanego rozrostu populacji zwierzyny łownej, co może stanowić zagrożenie dla mieszkańców nie tylko wsi, ale i miast.
TV Trwam News



