fot. PAP/ Jarek Praszkiewicz

Propozycja prezydenta ws. unijnego obciążenia ETS

Dzisiaj mamy poznać szczegóły prezydenckiej inicjatywy w sprawie unijnego systemu handlu emisjami. ETS obciąża polską gospodarkę. Winduje ceny energii. W Brukseli głośno o jego reformie, a Pałac Prezydencki chce do tej dyskusji dołączyć. Stanowisko głowy państwa zostanie przekazane premierowi Donaldowi Tuskowi.

W dyskusji o ETS prezydent nie zamierza milczeć. Szczegóły poznamy dzisiaj – poinformował szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.

Do premiera ma trafić stanowisko głowy państwa, z którego premier Donald Tusk będzie mógł skorzystać na nadchodzącym szczycie unijnych przywódców. Ma być on poświęcony systemowi ETS. I choć Unia otwarcie się z niego nie wycofuje, to głośno dyskutuje o jego reformie. Zmiany zapowiadała przewodnicząca Komisji Europejskiej. Z kolei prezydent Francji sugerował, że ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla są windowane przez spekulantów. Zarabiają oni na systemie, a nie stymulują dekarbonizacji.

Stanowisko głowy państwa ma być odpowiedzią na dwa główne problemy: wysokość cen i nieprzewidywalność ich wahań.

 – Będzie zawierało konkretne propozycje rozwiązań, modyfikacji, ale nie pozornych, nie takich kosmetycznych, bo my pozornych i kosmetycznych zmian widzieliśmy już bardzo, bardzo dużo. Tutaj potrzeba naprawdę zdecydowanych zmian – zaznaczyła Wanda Buk, doradca prezydenta RP.

Doradca głowy państwa Wanda Buk nie ujawniła, jakie rozwiązania zaproponuje prezydent.

– Są bardzo racjonalne i będą skuteczne. Konsultowała je grupa ekspertów – dodała.

Pałac Prezydencki wylicza, że od momentu wprowadzenia systemu mamy do czynienia z gwałtownym spadkiem udziału Unii Europejskiej w globalnej produkcji przemysłowej. Zwija się m.in. przemysł chemiczny i produkcja stali; w tym czasie zyskują Chiny.

 

TV Trwam News

drukuj