(fot.PAP)

Prokuratura zbada „Poranny WF”

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stwierdziła naruszenie prawa przez Michała Figurskiego i Jakuba Wojewódzkiego, którzy w obraźliwy sposób wypowiadali się na temat Ukraińców. Skandalicznym zachowaniem obu prezenterów zainteresowała się również prokuratura.

 
Sprawa ma związek z rasistowskimi wypowiedziami Michała Figurskiego i Jakuba Wojewódzkiego 12 czerwca 2012 r. na antenie radia Eska Rock. W poniedziałek zarząd tej stacji zdjął z anteny ich program „Poranny WF”, w którym padły skandaliczne stwierdzenia na temat pracujących w Polsce Ukrainek. Wojewódzki i Figurski rozmawiali w nim o jednym z meczów reprezentacji Ukrainy rozegranym podczas Euro 2012. Pierwszy z tych dziennikarzy stwierdził m.in., że wyrzucił swoją Ukrainkę, a drugi, że ze złości jej dzisiaj nie zapłaci, po czym dodał, że gdyby była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze by ją zgwałcił. „Zarząd wyraża ubolewanie z powodu sytuacji, która miała miejsce na antenie radia w programie porannym, wyemitowanym w dniu 12 czerwca 2012 r. Wszystkie osoby, które poczuły się urażone wystąpieniem naszych prezenterów, serdecznie przepraszamy” – brzmi oświadczenie zarządu radia Eska Rock.

W sprawie rasistowskich wypowiedzi obu redaktorów Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga podjęła czynności w ubiegły piątek. Obecnie toczy się postępowanie sprawdzające. – Prokurator musi uzyskać pełne nagranie audycji. Dlatego że dysponujemy tylko jej fragmentami umieszczonymi w internecie. Kiedy przeanalizuje to nagranie, podejmie decyzję, czy wszcząć postępowanie – oświadczyła Renata Mazur, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Postępowanie w sprawie Wojewódzkiego i Figurskiego toczy się również w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, do której wpłynęły skargi na dziennikarzy. Członkowie Rady rozpatrują możliwości prawne ukarania nadawcy wynikające z ustawodawstwa, łącznie z możliwością cofnięcia koncesji dla radia Eska Rock. Na wczorajszym posiedzeniu jednomyślnie stwierdzili naruszenie art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 roku o radiofonii i telewizji i negatywnie ocenili zachowanie dziennikarzy. „KRRiT przyjęła do wiadomości radykalne decyzje programowe i personalne Zarządu Radia Eska Rock jako istotną okoliczność w toczącym się postępowaniu. Dalsze kroki w tej sprawie KRRiT podejmie na jednym z najbliższych posiedzeń po zapoznaniu się ze stanowiskiem nadawcy wobec zarzutów kierowanych pod adresem prowadzących audycje „Poranny WF”” – głosi komunikat Krajowej Rady po wczorajszym spotkaniu.

Do tej pory KRRiT dwukrotnie ukarała tę stację za wypowiedzi Wojewódzkiego i Figurskiego. Po raz pierwszy za obrazę Alvina Gajadhura, rzecznika prasowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, podczas audycji wyemitowanej w maju 2011 roku. Zgłosił on skargę i Rada uznała, że radio naruszyło zapisy ustawy o radiofonii i telewizji zabraniające m.in. dyskryminacji ze względu na rasę. Kara opiewała na 50 tys. złotych. Kolejną karę KRRiT nałożyła kilka miesięcy później, za podobne wypowiedzi pod adresem Gajadhura. Również było to 50 tys. złotych.

Zresztą przypadków obrażania ludzi przez Figurskiego i Wojewódzkiego na antenie Eski Rock było więcej. W ciągu ostatnich lat niejednokrotnie wyszydzali w prostackich rozmówkach katolików, w tym obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu, a także ofiary katastrofy smoleńskiej i przeciwników politycznych Platformy Obywatelskiej. – Tym panom nie stanie się wielka krzywda. Po pewnym czasie, gdy pojawi się inny skandal, powrócą do mediów, bo na to, co robią, jest akceptacja – ocenia publicysta Wojciech Reszczyński. Chodzi bowiem o rozbijanie i dzielenie społeczeństwa polskiego, antagonizowanie, tworzenie atmosfery nienawiści i wrogości. – Taki był cel zatrudnienia tych ludzi. Nieprzypadkowo osoby te wywodzą się z komunistycznych rodzin, co jest charakterystyczne dla młodych lumpenelit dziennikarskich wychowanych bez kultury, bez tradycji – podkreśla Reszczyński.



drukuj