fot. sxc.hu

Prokuratura zaskarży decyzję sądu dot. odmowy aresztu dla kontrolera z lotniska w Smoleńsku

Sąd Rejonowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku o areszt tymczasowy dla kontrolera, który 10 kwietnia 2010 roku pełnił służbę na lotnisku w Smoleńsku. Prokuratura zapowiedziała, że zaskarży decyzję sądu.

Do tej pory trudności w skutecznym ściganiu kontrolerów wynikały „wyłącznie z postawy strony rosyjskiej” – zauważa prokurator Łukasz Łapczyński.

To właśnie postawa Federacji Rosyjskiej uniemożliwiła ogłoszenie zarzutów wobec kontrolerów ze Smoleńska. Odmówiono pomocy ze względu na rzekome zagrożenie interesu Rosji – wskazuje rzecznik prokuratury.

„W tej sytuacji Zespół Śledczy nr 1 podjął decyzję o wystąpieniu do polskiego sądu o wyrażenie zgody na tymczasowe aresztowanie podejrzanych, co jest warunkiem koniecznym do wystawienia międzynarodowego listu gończego” – taki wniosek trafił do sądu we wrześniu ubiegłego roku.

Chodzi o płk. Pawła P., mjr. Wiktora R. oraz ppłk. Nikołaja K. Prokuratura zarzuca im umyślne spowodowanie katastrofy lotniczej skutkującej śmiercią wielu osób.

W czwartek decyzją sądu rejonowego dla Warszawy-Mokotów Paweł P. nie trafił do aresztu, gdzie miał spędzić 30 dni. Zdaniem warszawskiego sądu materiał dowodowy nie był wystarczający, by uprawdopodobnić popełnienie zarzucanego czynu. Decyzja sądu zostanie zaskarżona przez zespół śledczy ds. katastrofy smoleńskiej, działający przy Prokuraturze Krajowej, do sądu wyższej instancji.

„Decyzję sądu prokuratura ocenia jako błędną wobec stojącego przed organami ścigania zadania wyjaśnienia od strony karnej wszystkich okoliczności najbardziej dramatycznej katastrofy w historii wolnej Polski” – zaznacza prok. Łukasz Łapczyński.

Tymczasem posiedzenia aresztowe ws. Nikołaja K. oraz Wiktora R. zostały w czwartek odroczone bezterminowo. Decyzję sąd uzasadnił niewykonaniem przez stronę rosyjską wniosków o pomoc prawną dotyczących podejrzanych. Z kolei prokuratura ocenia działanie sądu jako nieznajdujące podstawy w przepisach Kodeksu postępowania karnego.

TV Trwam News

drukuj