fot. PAP/EPA

Prokuratura: podsłuchano kilkadziesiąt osób z polityki i biznesu

Od lipca 2013 r. podsłuchano kilkadziesiąt osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych – ujawniła prokuratura.

Do badań w ABW, które nadzoruje premier Donald Tusk trafiło „szereg nośników” z tymi podsłuchami. Prokuratura ujawniła swój film z przeszukania w redakcji „Wprost”.

Podczas konferencji prasowej w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga – jej rzecznik Renata Mazur poinformowała, że w wyniku przeszukań zabezpieczono „szereg nośników, z różnymi nagraniami”.

– Na tą chwilę możemy stwierdzić, że według ustaleń śledztwa, podsłuchiwanych było kilkadziesiąt osób. Są to osoby z kręgu polityki, biznesu, a także byli i obecni funkcjonariusze publiczni. Wszystkie nośniki, które zostały zabezpieczone, w tym te, które osobiście tutaj zostały przyniesione przez pełnomocnika redaktora naczelnego redakcji „Wprost”, zostały już przekazane do badań w laboratorium ABW. Nośniki te, będą badane pod kątem autentyczności nagrań i w ogóle pod kątem zapisu nagrań, które na tych nośnikach są. Czynności przed nami jest bardzo dużo. To śledztwo na pewno będzie się dalej dynamicznie rozwijać –powiedziała Renata Mazur.

Prokurator Renata Mazur powiedziała także o akcji prokuratury i ABW w redakcji „Wprost”, gdzie w ubiegłą środę zażądano wydania nośników nagrań podsłuchanych rozmów polityków. Zapewniała, że prokurator dążył do „ugodowego przejęcia nośnika”. Z nagrania wynika jednak, że na wezwanie prokuratora do redaktora naczelnego „Wprost” podeszło dwóch funkcjonariuszy ABW, którzy próbowali mu wyrwać laptop.

Śledczy powoływali się na przepis, że przedmiot zatrzymany, który zawiera tajemnicę dziennikarską, jest w tzw. bezpiecznej kopercie przekazywany do sądu i to sąd decyduje, który zabezpieczony fragment może być wykorzystany, a który nie.

RIRM

drukuj