fot. PAP/Marcin Bielecki

Prokuratura bada masowe zwolnienia lekarskie pielęgniarek z dwóch lubelskich szpitali

Prokuratura bada masowe zwolnienia lekarskie pielęgniarek z dwóch szpitali klinicznych w Lublinie. Na tzw. L4 przebywa tam ok. 1/5 tego personelu.

Sprawa dotyczy szpitali klinicznych nr 1 i nr 4. Wysoka absencja pielęgniarek powoduje, że obie placówki wstrzymują przyjęcia pacjentów i odwołują planowane zabiegi. Znacznie ograniczone jest w nich także działanie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Pielęgniarki z obu lecznic chcą podwyżek płac. 4 lipca strajk rozpocząć mają te ze szpitala klinicznego nr 4. Nie ujawniają jednak formy protestu.

Dyrekcje obu placówek skierowały sprawę do prokuratury. Zawiadomienia dotyczą ewentualnego uzyskania bezpodstawnych zwolnień lekarskich przez pielęgniarki, co utrudniło działalność szpitala i naraziło zdrowie pacjentów.

Chodzi też o ewentualne wyłudzenia świadczeń z tytułu tzw. L4 i narażenia na szkodę pracodawcy poprzez uniemożliwienie wypełniania kontraktu z NFZ.

Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek komentując sprawę, określił wysoką absencję pielęgniarek w szpitalach klinicznych, jako ,,dziwną sytuację”.

– My od naszych służb epidemiologicznych nie otrzymujemy żadnego komunikatu, żebyśmy mieli jakikolwiek problem z jakąkolwiek epidemią. Tymczasem problemy mają te szpitale. Należy przypuszczać, że są to zwolnienia fałszywe. Każdy kto to obserwuje ma pełną jasność. Ja rozumiem formy protestu różnego rodzaju, ale nie rozumiem ewentualnego wyłudzania świadczeń. To jest zadanie prokuratury, żeby to zbadała. Nie rozumiem igrania z życiem i zdrowiem pacjentów – powiedział Przemysław Czarnek.

Prokuratura prowadzi obecnie czynności sprawdzające w tej sprawie.

Pielęgniarki nie chcą tego komentować. Te ze szpitala klinicznego nr 4 mówią, że mają prawo do strajku. Chcą 1,5 tys. zł podwyżki do pensji zasadniczej.

Pielęgniarki z drugiej placówki domagają się z kolei, by ich wynagrodzenie zasadnicze wynosiło w przypadku stażu pracy do 5 lat minimum 3 tys. zł brutto, a w przypadku stażu pracy powyżej 35 lat – 5 tys. 800 zł brutto.

RIRM/TV Trwam News

drukuj