fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Prokuratorzy z Polski kontynuują oględziny wraku samolotu Tu-154M

Prokuratorzy z Polski kontynuują oględziny wraku samolotu Tu-154M. Jest to już druga wizyta naszych śledczych w Smoleńsku w tym roku.

Do Rosji przyjechała siedmioosobowa delegacja z Polski. PK poinformowała, że chodzi o zaplanowane czynności procesowe związane z oględzinami wraku. Rosyjski Komitet Śledczy przekazał z kolei, że działania polskich specjalistów „prowadzone są z zastosowaniem zdjęć i nagrań video”.

Do oględzin nie zostali zaproszeni eksperci z podkomisji badającej przyczyny tragedii, której przewodniczy poseł Antoni Macierewicz. Polityk był pytany na antenie Telewizji Trwam o to, czy po blisko dziesięciu latach uda się jeszcze coś znaleźć polskim śledczym.

– Gdyby tak było, byłaby to bardzo dobra wiadomość. Niestety, komisja, którą kieruję, nie otrzymała żadnych informacji na ten temat ani nie mogła służyć informacjami dla prokuratorów, a na pewno te informacje by się przydały, gdyby było tak, że polscy prokuratorzy będą mogli samodzielnie coś badać, bo dotychczas było inaczej – Rosjanie badali lub udawali, że badają, a Polacy mogli co najwyżej formułować swoje opinie – wskazał Antoni Macierewicz.

Szef podkomisji nie wykluczył jednak, że tym razem polscy śledczy będą mogli przystąpić do badań ze względu na trudną sytuację i położenie Rosjan. Były szef MON-u podkreśla, że ma to związek z rezolucją Rady Europy dotyczącą zwrotu wraku Polsce.

Szczątki samolotu do dzisiaj znajdują się w Rosji. Przedstawiciele polskich władz wielokrotnie domagali się jego zwrotu. Rosyjski Komitet Śledczy twierdzi, że wrak jest dowodem rzeczowym w trwającym śledztwie i nie może być zwrócony Polsce.

Do katastrofy smoleńskiej doszło 10 kwietnia 2010 roku. Na pokładzie maszyny było 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński.

RIRM

drukuj