fot. PAP/Piotr Polak

Prof. P. Grochmalski: Działania UE i USA wobec wojny na Ukrainie przypominają to, co działo się w Jugosławii

Europa słabnie, nie jest w stanie siebie obronić. To, co dzieje się dzisiaj w Europie, przypomina sytuację z Jugosławią. Wtedy państwa europejskie szukały dyplomatycznych rozwiązań dot. wojny w byłej Jugosławii. Amerykanie weszli twardo i stosunkowo szybko uporządkowali sytuację, stosując argument siły, czyli w zasadzie to, o czym dzisiaj mówi Donald Trump – powiedział prof. Piotr Grochmalski, politolog, ekspert ds. bezpieczeństwa, na antenie Radia Maryja we wtorkowej audycji „Aktualności dnia”.

W stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie, doszło do rozmów delegacji Stanów Zjednoczonych oraz Rosji m.in. w sprawie pokoju na Ukrainie. Spotkanie odbyło się bez udziału przedstawicieli Unii Europejskiej czy Kijowa. „Rozmowy były pierwszym ważnym krokiem w długim procesie, ale wychodzę z nich przekonany, że Rosja jest gotowa zacząć poważnie rozmawiać o zakończeniu wojny na Ukrainie” – ocenił sekretarz stanu USA, Marco Rubio

– Donald Trump przedstawił bardzo jasny cel – chce szybko zakończyć wojnę. Z tym szedł do wyborów. To było jego zobowiązanie. Inną kwestią jest to, że Stany Zjednoczone chcą, aby Europa zwiększyła koszty swojej obrony. Nie może być tak, jak było dotąd, że z jednej strony Niemcy budowały ścisłe relacje z Rosją, finansując rozwój przemysłu zbrojeniowego Moskwy, a z drugiej strony Amerykanie łożyli na obronę Niemiec. W tym też czasie Niemcy się rozbrajali. (…) Najważniejsze państwo w UE ma słabszą armię niż w 2014 r., czyli w momencie realnego wybuchu wojny Rosji z Ukrainą. Niemcy nie dali żadnego sygnału Wspólnocie, aby zbudować zdolności do odstraszania – zauważył prof. Piotr Grochmalski.

Ekspert ds. bezpieczeństwa przypomniał, że „Niemcy w 55 procentach były uzależnione od dostaw rosyjskiego gazu. Jako najsilniejsza gospodarka oni to wykorzystywali, dokonując wewnętrznego podboju innych rynków. Kto ma tanią energię, ten ma tanią produkcję i dokonuje kolonialnego podboju innych państw europejskich. To dotyczyło także Polski”.

– W ten sposób Niemcy – wykorzystując umowę z Rosjanami – uważali, że wszystko będzie pięknie i dalej będą realizowali przekształcanie UE w niemiecki projekt. (…) Dodatkowo oddali najważniejszą rafinerię dla całego obszaru wokół Berlina w rosyjskie ręce. Rosjanie dokonali podboju energetycznego kluczowego państwa z punktu widzenia UE oraz bardzo ważnego dla NATO. (…) Amerykanie konsekwentnie mówili, że to zabójcza polityka i tak nie może być – podkreślił gość Radia Maryja.

– To, co się dzieje dzisiaj w Europie, przypomina sytuację z Jugosławią. Wtedy państwa europejskie szukały dyplomatycznych rozwiązań dot. wojny w byłej Jugosławii. Amerykanie weszli twardo i stosunkowo szybko uporządkowali sytuację, stosując argument siły, czyli w zasadzie to, o czym dzisiaj mówi Donald Trump – dodał.

Prof. Piotr Grochmalski wskazał, że „innym segmentem jest szaleństwo ideologiczne Unii Europejskiej. Wspólnota się zdegradowała. Kiedy wchodziliśmy do UE, to był to potężny gospodarczo twór, porównywalny z potencjałem gospodarczym do Stanów Zjednoczonych”.

– Przez lata wariackiej polityki (…) nastąpiła degradacja gospodarcza tego obszaru. UE miała być w założeniu głównie projektem gospodarczym. Zamiast tego stała się projektem ideologicznym. Europa słabnie, nie jest w stanie siebie obronić. Amerykanie powiedzieli, że z nich kpimy. (…) Pamiętajmy, że NATO nie jest projektem globalnym. W tym projekcie w dużym stopniu Amerykanie za pomocą ogromnych środków gwarantują bezpieczeństwo w Europie. (…) Tymczasem UE zaczęła robić dziwne transakcje z Władimirem Putinem, nawet podczas trwającej wojny. (…) Wstrząśnienie, które Amerykaninie skierowali do Europy, jest po to, żeby Europa zaczęła walczyć o wartości, a nie o ideologię, o neobolszewizm – zwrócił uwagę politolog.

Ekspert ds. bezpieczeństwa powiedział, że „Stany Zjednoczone stoją przed gigantycznym problemem. Chiny, Indie, Korea Północna i Rosja tworzą pewnego rodzaju sojusz skierowany przeciwko Zachodowi. Na to nie ma odpowiedzi Unii Europejskiej, która mizdrzyła się do Chin. Doszło do tego, że największym kontrahentem największej gospodarki europejskiej, czyli Niemiec, są Chiny, a nie USA, czyli strategiczny sojusznik gwarantujący bezpieczeństwo”.

– Chiny dążą do zniszczenia zachodniego ładu. Wszystko jest postawione na głowie. Celem Donalda Trumpa jest rozbicie tego niebezpiecznego układu, bo Amerykanie nie są w stanie wygrać czterech wielkich konfliktów z tymi państwami. W globalnym wymiarze toczy się bardzo twardy bój, także o przyszłość Zachodu – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z udziałem prof. Piotra Grochmalskiego można odsłuchać [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj