Prof. Hrynkiewicz: Protestujący pozostają z problemami

Przyjęte wczoraj przez Sejm ustawy dot. opiekunów osób niepełnosprawnych są złe, bo nie rozwiązują systemowo ich problemów – mówi prof. Józefa Hrynkiewicz, poseł i socjolog.

Jedna z ustaw przewiduje wzrost świadczenia pielęgnacyjnego dla rodziców dzieci niepełnosprawnych: od maja do 1000 zł, od przyszłego roku do 1200 zł, a od 2016 r. do 1300 zł netto. Druga przyjęta ustawa przywraca zasiłki dla opiekunów dorosłych niepełnosprawnych.

Prof. Józefa Hrynkiewicz podkreśla, że podmiotem ustaw powinny być osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji; ustawy powinny być pisane z punktu widzenia ich potrzeb i interesów a nieformułowane przez rząd w sposób szybki i „ratowniczy”.

– Nie są rozwiązane sprawy np. rehabilitacji, ośrodków dziennego pobytu dla tych osób, sprawy pielęgnacji, opieki medycznej, która powinna tu być, opieki pielęgnacyjnej. Te wszystkie sprawy nie są rozwiązane. Nawet, jeśli ci rodzice będą mieli po te kilkaset złotych więcej (…), to rzecz jasna to im pomoże trochę materialnie, ale sprawy tych osób po prostu nie rozwiąże – przekonuje prof. Józefa Hrynkiewicz.

Na systemowe rozwiązania czekają rodzice dzieci niepełnosprawnych, którzy wczoraj po 17 dniach zawiesili protest okupacyjny Sejmu. Mają nadzieję, że Senat przyjmie poprawkę do ustawy, gwarantującą coroczny wzrost świadczenia pielęgnacyjnego proporcjonalnie do minimalnego wynagrodzenia. Liczą też, że w ciągu miesiąca odbędzie się okrągły stół ws. systemu wspierania niepełnosprawnych.

– Liczymy jeszcze na posłów zasiadających w polskim parlamencie, że nie pozwolą na takie rozwiązanie, które kolejny raz skrzywdzi najsłabszą grupę społeczną w Polsce. One nie spełniają właściwie tego o czym mówiliśmy od początku. Nie mówimy o weryfikacji, tylko mówimy o waloryzacji – bo weryfikacji w Polsce nie ma. Mamy prosty przykład zasiłku rehabilitacyjnego, który jest w kwocie 153 zł i on od 8 lat nie został weryfikowany. Weryfikacja u nas w Polsce równa się zamrażarka – mówi Iwona Hartwich, mama niepełnosprawnego Kuby.

Przed Sejmem dziesiąty dzień protestują natomiast opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych. Trzy osoby prowadzą głodówkę. Mają do nich dołączyć kolejni protestujący. Nie są oni zadowoleni z ustawy, przywracającej im prawo do zasiłków, które stracili w ub. roku. Zasiłek będzie miał wysokość 520 zł i nie ma perspektyw, aby kwota ta była większa – mówi Marcin Berent, współorganizator protestu

– Zasiłek może być nawet do końca życia tylko w tej kwocie. Czyli jeżeli przez 30 lat będę opiekował się żoną, to przez 30 lat będę miał to 520 zł, bo to jest w formie zasiłku, nie w formie świadczenia pielęgnacyjnego jakie mieliśmy, więc nie jest to wykonanie trybunału. Nikt nas tam naprawdę nie słucha. Już od 5 dni jeden człowiek u nas głoduje, od 4 dni kolejna kobieta, teraz kolejni ludzie przyłączają się do głodówki. Nie są to opiekunowie osób niepełnosprawnych, ale ludzie, którzy przyłączają się sami od siebie. Jedna osoba to chłopak, który choruje na raka płuc i po prostu wie, że będzie potrzebował kiedyś tej opieki. Od niedzieli ten człowiek przestaje przyjmować płyny i nie dopuszcza do siebie lekarza, tak samo pozostałe osoby głodujące – zaznacza Marcin Berent.

Ustawy trafią teraz do Senatu.

RIRM 

drukuj