Prof. G. Ancyparowicz: Pośpiech ws. kwoty wolnej od podatku nie jest dobry

Mam nadzieję, że to rozwiązanie jest tymczasowe, bo to, co w tej chwili się dzieje wygląda chaotycznie – powiedziała w „Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja prof. Grażyna Ancyparowicz. Ekonomistka zaznaczyła, że zmiana kwoty wolnej od podatku dzieli Polaków na lepszych i gorszych.

Prof. Grażyna Ancyparowicz powiedziała, że sam pomysł podniesienia kwoty wolnej od podatku jest dobry, ale sposób jego wprowadzenia nie może się podobać.

– W Polsce ta kwota rzeczywiście była niska. Od wielu lat nie była waloryzowana i dobrze, że ktoś pomyślał, żeby tę kwotę podnieść. Uważam, że sam sposób, w który zostały wprowadzone te zmiany i dzielenie Polaków na lepszych i gorszych nie jest akurat najszczęśliwszym rozwiązaniem. Nierówne traktowanie podatników jest powszechnie widoczne. Mam nadzieję, że to rozwiązanie jest tymczasowe, bo to, co w tej chwili się dzieje wygląda chaotycznie – podkreśliła.

Ekonomistka stwierdziła, że na zmianach korzystają nieliczni, co jest nierównym traktowaniem obywateli.

– Beneficjentem tego rozwiązania są przede wszystkim ludzie, którzy pracują w sposób dorywczy albo na jakichś maleńkich cząstkach etatu. Wszyscy pozostali zostaną pozbawieni kwoty wolnej jeśli zarabiają tylko nieco więcej. Jeżeli zwalnia się od podatku osoby, które nie mają praktycznie żadnych dochodów, to ja nie bardzo rozumiem intencje ustawodawcy – zaznaczyła.

Obniżenie kwoty wolnej od podatku to kolejna obietnica partii rządzącej, która poważnie zmniejszy wpływy do budżetu państwa.

– Wpływy do budżetu z tego tytułu mają być 1 mld niższe, chociaż nie wiadomo, czy dobrze to obliczono, bo przy „500 plus” też zapowiadano inne koszty tego programu – zauważyła prof. Grażyna Ancyparowicz.

Ekonomistka powiedziała, że niejasność w sprawie podatku nie wpływa dobrze na gospodarkę.

– W tej chwili wprowadza się jakiś zamęt pojęciowy, mówiąc o jakiejś jednolitej daninie. Według mnie to jest absolutnie nierealne jeśli chodzi o stabilność gospodarki, bo gospodarka potrzebuje spokoju. Jeśli dalej będzie taka radosna twórczość, to skończy się to tym, że inwestycje będą spadały przez kolejny kwartał, a przy spadku inwestycji konsumpcja nie wystarczy do tego, żebyśmy utrzymywali polską gospodarkę na ścieżce wzrostu – podkreśliła.

Cały program „Aktualności dnia” do odsłuchania [tutaj]

RIRM

drukuj