fot. Monika Bilska

Prof. Eryk Łon: Giełda jako barometr przyszłego stanu gospodarki

Gdyby spojrzeć na politykę banków centralnych na przestrzeni ostatnich kilku lat to pierwsze co można zauważyć to stopniowe, ale stanowcze zwiększenie zaangażowania banków centralnych na rynku obligacji korporacyjnych. Poszczególne banki centralne na przestrzeni ostatnich kilku lat rozpoczynały skup obligacji korporacyjnych lub jednostek funduszy inwestycyjnych lokujących powierzone oszczędności na rynku korporacyjnych instrumentów dłużnych. Tego typu działania podjął już Europejski Bank Centralny, Bank Anglii, Bank Japonii a obecnie także amerykański Fed – wskazuje prof. UEP dr hab. Eryk Łon.  

Próba odbudowania nastrojów konsumenckich

Obecnie trwający kryzys pokazuje, że banki centralne we współdziałaniu z rządami podjęły bardzo zdecydowane działania. Z jednej strony banki centralne nie zrezygnowały z metod standardowych, gdyż w wielu przypadkach obniżono stopy procentowe. Z drugiej strony zostały zastosowane instrumenty niestandardowe sprowadzające się głównie do skupu aktywów. Kluczowe znaczenie ma obecnie przede wszystkim stopniowe obudowywanie nastrojów konsumenckich, które pod wpływem wprowadzonych obostrzeń związanych z pojawieniem  się epidemii koronawirusa znacznie się pogorszyły.

Banki centralne skupują obligacje korporacyjne

Gdyby spojrzeć na politykę banków centralnych na przestrzeni ostatnich kilku lat to pierwsze co można zauważyć to stopniowe, ale stanowcze zwiększenie zaangażowania banków centralnych na rynku obligacji korporacyjnych. Poszczególne banki centralne na przestrzeni ostatnich kilku lat rozpoczynały skup obligacji korporacyjnych lub jednostek funduszy inwestycyjnych lokujących powierzone oszczędności na rynku korporacyjnych instrumentów dłużnych. Tego typu działania podjął już Europejski Bank Centralny, Bank Anglii, Bank Japonii a obecnie także amerykański Fed. Są to przecież czołowe banki centralne świata, można powiedzieć giganty gospodarki światowej.

Ciekawa wypowiedź prezesa PKO BP Zbigniewa Jagiełły

Co ciekawe w ostatnich tygodniach pojawił się wywiad z prezesem PKO BP Zbigniewem Jagiełło (4 kwietnia 2020 roku w Business Insider) , który wyraził przekonanie, że także NBP mógłby skupować obligacje korporacyjne, na przykład emitowane przez spółki wchodzące w skład indeksu WIG20. Warto zauważyć, iż Bank Węgier także od pewnego czasu skupuje obligacje korporacyjne.

Myślę, że ta wypowiedź prezesa banku PKO BP – jednej z największych instytucji finansowych w naszym kraju oznacza, że zrozumienie dla potrzeby zwiększenia aktywności polskiego banku centralnego na rynku kapitałowym staje się coraz większe. Mówię tu o rynku kapitałowym, gdyż obligacje korporacyjne są właśnie instrumentami rynku kapitałowego.

Prezes Fed-u interesuje się rynkiem akcji jako kanałem oddziaływania na gospodarkę

Na globalnych giełdach w ostatni poniedziałek wiele indeksów giełdowych z Europy zyskiwało po ponad 2 proc. Sesja w USA zaczęła się w tym dniu od silnych zwyżek. Inwestorzy zapewne dobrze odebrali wywiad Jerome’a Powella, szefa Fedu, w którym zapewnił, że Rezerwa Federalna ma „wystarczającą amunicję, by walczyć z kryzysem” i że w razie potrzeby może uruchomić nowe programy stymulacyjne.

Ta wypowiedź Powella pokazuje z kolei, że Fed interesuje się rynkiem akcji i stara się przez działania i wypowiedzi wpływać na sytuację na rynku akcji, gdyż zdaje sobie sprawę z wpływu sytuacji na rynku akcji na realną gospodarkę.

Rynek akcji barometrem przyszłego stanu gospodarki

Warto zaważyć, iż z moich badań naukowych, które prowadzę od kilkunastu lat wynika, że w szeregu krajach występuje silny pozytywny związek pomiędzy stopą zwrotu z indeksu giełdowego w danym roku a realną zmianą PKB w roku następnym. W artykule „Koniunktura na rynku akcji a przyszły poziom aktywności gospodarczej”, opublikowanym w czasopiśmie „Gospodarka Narodowa” w 2005 roku, nr 3 doszedłem do wniosku, iż rynek akcji jest sprawnym barometrem przyszłego stanu gospodarki.

https://gnpje.sgh.waw.pl/Autor-Eryk-%C5%81on/107035

Z jednej strony można to zinterpretować jako przejaw dyskontowania przez uczestników rynku akcji przyszłego poziomu ogólnej aktywności gospodarczej. Z drugiej strony można powiedzieć, że charakter koniunktury giełdowej kształtuje niejako przyszłe tendencje makroekonomiczne. Skłania bowiem uczestników życia gospodarczego do podejmowania odpowiednich decyzji. Prowadząca do wzrostu optymizmu hossa przyczynia się do szybkiego, natomiast prowadząca do pesymizmu bessa do niskiego realnego tempa zmian PKB.

Rynek akcji wpływa na gospodarkę poprzez dwa efekty: inwestycyjny i konsumpcyjny

Koniunktura na rynku akcji wywiera silniejszy wpływ na przyszłe realne tempo zmian nakładów inwestycyjnych niż na przyszłe realne tempo zmian konsumpcji prywatnej. To bowiem wahania realnego tempa zmian inwestycji są silniej skorelowane z wahaniami realnego tempa zmian PKB niż wahania konsumpcji prywatnej. Okazuje się więc, że efekt inwestycyjny jest silniejszy niż efekt konsumpcyjny.

Tego typu obserwacje pozwalają lepiej zrozumieć mechanizm funkcjonowania rynku akcji jako kanału transmisji impulsów monetarnych. Można domniemywać, iż ekspansja monetarna przyczynia się przede wszystkim do ożywienia za pośrednictwem rynku akcji realnego tempa zmian nakładów inwestycyjnych. Zacieśnienie uwarunkowań monetarnych wywołuje przeciwstawny skutek.

Likwidacja podatku Belki ożywi rynek akcji w Polsce

Uważam, że likwidacja podatku Belki ożywi rynek akcji w Polsce. Likwidacja tego podatku wzmocni bowiem efekty inwestycyjny i konsumpcyjny w polskiej gospodarce.

Efekt inwestycyjny sprowadza się do wywierania wpływu przez koniunkturę na rynku akcji na przyszłe realne tempo zmian nakładów inwestycyjnych. Wysoka stopa zwrotu z indeksu giełdowego zwiększa optymizm inwestorów giełdowych. Dzięki temu wzrasta chęć kupowania przez nich akcji nie tylko na rynku wtórnym, ale także na rynku pierwotnym. Rośnie więc liczba ofert publicznych. Zgromadzone dzięki nim przez przedsiębiorstwa kapitały służą do finansowania nowych inwestycji. Z drugiej strony niska stopa zwrotu z indeksu giełdowego nastraja pesymistycznie inwestorów giełdowych. Stają się oni bardziej ostrożni przy podejmowaniu decyzji o kupowaniu akcji nie tylko na rynku wtórnym, ale też i na rynku pierwotnym. Zmniejsza się więc liczba ofert publicznych. Spada wartość wpływów z tego tytułu. Zmniejsza się przeto szansa na wzrost przyszłego realnego tempa zmian nakładów inwestycyjnych.

Efekt konsumpcyjny zaś (majątkowy) wynika z tego, że zmiany kursów akcji wywierają wpływ na zmiany rynkowej wartości aktywów finansowych posiadanych przez gospodarstwa domowe. W rezultacie zmienia się poziom nastrojów konsumenckich. Dobra koniunktura na rynku akcji przyczynia się przez to do zwiększenia, a zła do zmniejszenia przyszłego realnego tempa zmian konsumpcji prywatnej.

Prezes GPW Marek Dietl proponuje emisje obligacji rozwojowych

Prezes GPW Marek Dietl w jednym z ostatnich swoich wywiadów postuluje wprowadzenie obligacji rozwojowych, które jego zdaniem mógłby skupować NBP w ramach działań antykryzysowych. Według jego koncepcji emitent obligacji musiałby zadeklarować, że pozyskany kapitał przeznaczy na rozwój.

Obligacje rozwojowe musiałyby mieć przyznany rating inwestycyjny i być dopuszczone do obrotu na rynku publicznym. Ponadto emitent podpisywałby umowę z animatorem, zaś kupon wypłacany inwestorom byłby oparty o stałą stopę procentową, zapadalność wynosiłaby co najmniej pięć lat. Prezes Marek Dietl proponuje też aby posiadacze takiego papieru mogliby być zwolnieni z podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatek Belki).

Marek Dietl uważa, że warto byłoby połączyć ten pomysł ze stymulacją monetarną. Jego zdaniem na wzór Narodowego Banku Węgier, nasz Narodowy Bank Polski może szybko stworzyć program, który obejmuje do 80 proc. emisji obligacji rozwojowych spółek pod warunkiem, że emisje spełniają określone kryteria.

Prof. UEP dr hab. Eryk Łon

drukuj