Prezydent zaapelował do sędziów, by w sprawowaniu urzędu pozostali niezawiśli. Minister sprawiedliwości nie planuje natomiast wycofać się z obranego kursu

Prezydent wezwał sędziów, by nie realizowali bezprawnego rozporządzenia ministra sprawiedliwości. W regulacjach proponowanych przez rząd dostrzega próbę tworzenia składów sędziowskich na polityczne zamówienie. Te argumenty podziela opozycja. Minister Waldemar Żurek nie planuje jednak kroku wstecz. Przeciwnie – w przyszłym tygodniu ma ogłosić nową propozycję i wszystko wskazuje na to, że będzie ona kontynuacją dotychczas obranej ścieżki.

Rozporządzeniem minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, postanowił zmienić system przydziału spraw sędziom.

– Ja twierdzę, że jest ono całkowicie zgodne z konstytucją – powiedział Waldemar Żurek.

Dotychczasowe losowanie, w składach apelacyjnych, obejmie tylko jednego z sędziów – referenta – wyjaśnił prawnik dr Michał Skwarzyński.

– Chodzi o to, żeby w drugich instancjach dwóch sędziów było „naszych”, żeby ewentualnie mogli przegłosować kogoś, kto „naszym” sędzią nie jest  –wskazał dr Michał Skwarzyński.

Ten argument podniósł prezydent. W oświadczeniu wskazał, że to prosta ścieżka, by ręcznie ustalać składy orzekające, a w konsekwencji tak obsadzać składy, by realizowały one oczekiwania rządzących. Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, mówi o akcie bezprawia.

– Stwarza instrument wpływu władzy wykonawczej na przebieg spraw wrażliwych publicznie – zwrócił uwagę Zbigniew Bogucki.

Pałac Prezydencki postanowił zareagować. Wyliczył, w ilu punktach decyzja ministra łamie konstytucję. Karol Nawrocki zwrócił się do sędziów.

„Jako Prezydent Rzeczypospolitej wzywam wszystkich sędziów – niezależnie od tego, w jakiej procedurze zostaliście powołani i z rąk którego Prezydenta RP odebraliście akt powołania – abyście w sprawowaniu urzędu pozostali niezawiśli i podlegali tylko Konstytucji oraz ustawom” – zaapelował na portalu X prezydent RP.

Prezydent oczekuje, że sędziowie nie zgodzą się na rozporządzenie ministra. Zapewnił ich o swoim wsparciu. Działań ministra broni jednak europoseł Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej, który nie ma problemu z tym, że składy nie będą w całości losowane.

– Bo są sytuacje, kiedy jeden sędzia ma kilkadziesiąt spraw na głowie, a drugi ma kilka – przekonywał Michał Szczerba.

Po te same argumenty sięga resort sprawiedliwości. Uważa, że w sądach przyspieszą postępowania. Minister Żurek przekonuje, że dotychczasowy system informatyczny był nietransparentny i mógł działać pod dyktando polityków.

– Będziemy pracować ustawowo nad tym, żeby ten system zdywersyfikować. Być może stworzymy system losowego przydziału w ramach apelacji – stwierdził minister sprawiedliwości.

Zapowiedzi ministra nie przekonują opozycji, która wytyka mu obsadzanie sądów swoimi ludźmi. Anna Świergocka z Konfederacji zauważyła, że minister już teraz wskazuje prezesów, prezesi zaś wskażą sędziów, którzy będą orzekać.

– Mamy tutaj zależność zawodową. Ja nie mam wątpliwości, że będzie ona wykorzystywana w sytuacjach, które będą korzystne czy będą oczekiwane przez aktualną władzę – zaznaczyła Anna Świergocka.

Wraz z rozporządzeniem minister przypisuje sobie nową kompetencję – wyjaśnił poseł Piotr Uściński z PiS-u.

– On pośrednio przez prezesów sądów będzie mógł, jako minister sprawiedliwości, sterować doborem składów sędziowskich – zwrócił uwagę Piotr Uściński.

Publicysta dr Andrzej Mazan ostrzega, że to doktryna Neumanna.

 – Nikomu z naszych nie stanie się krzywda – przypomniał założenia tej doktryny dr Andrzej Mazan.

– Ta władza ma świadomość, że się kończy. Ma świadomość, że musi pozamykać procesy, które są dla tej władzy ważne, i to jest chociażby przykład pana Nowaka, jak ręcznie steruje się postępowaniem – wskazał dr Michał Skwarzyński.

Działań ministra w sprawie losowania składów bronią sędziowie z „Iustitii”.

– W samym Sądzie Najwyższym funkcjonuje identyczne rozwiązanie, a za to ponosi odpowiedzialność prezydent, który uchwala taki regulamin – podkreślił Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Pałac Prezydencki zauważył jednak, że ministra ogranicza ustawa, a z niej jasno wynika, że składy sędziowskie w sądach powszechnych wyłania losowanie. Co więcej, przepisy określają, kiedy możliwe są odstępstwa od tego.

– Rozporządzenie ma zastąpić ustawę i kreować normy prawne modyfikujące ustawowe gwarancje – mówił Zbigniew Bogucki.

Prezydencki minister, Wojciech Kolarski, podkreślił, że składy obsadzone bezprawnie mogą wydawać wyroki w przyszłości uznane za nieważne.

– Uderzyłyby w tych, którzy idą do sądu szukać sprawiedliwości – zwrócił uwagę Wojciech Kolarski.

Minister Żurek nie planuje kroku wstecz. W nadchodzącym tygodniu chce zaprezentować projekt ustawy. Określił go jako „praworządnościowy”. W praktyce regulacje mają prowadzić do wykluczenia tych sędziów, których polityk określił jako „neosędziów”.

TV Trwam News

drukuj