Prezydent Karol Nawrocki zawetuje rządową ustawę o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego?
Na biurko prezydenta trafi rządowa ustawa o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Biuro ma przestać działać z początkiem października. Jednak z Kancelarii Prezydenta RP płyną głosy o potrzebie obrony tej służby.
Centralne Biuro Antykorupcyjne podejmuje kolejne skuteczne działania, o czym informuje w mediach społecznościowych.
„Funkcjonariusze CBA zatrzymali 11 osób podejrzanych o przyjmowanie lub wręczanie korzyści majątkowych osobom zatrudnionym w jednostkach organizacyjnych Urzędu Miasta Poznania” – napisało CBA na Facebooku.
To w skutek działań CBA Rada Nadzorcza Totalizatora Sportowego zawiesiła wiceprezesa spółki, Szymona Gawryszczaka, – zauważył poseł Jarosław Sachajko z Demokracji Bezpośredniej.
– CBA po analizie majątku wiceprezesa Totalizatora złożyło do prokuratury zawiadomienie o nieprawidłowościach w jego oświadczeniu majątkowym. Okazuje się, że pan Szymon G. to zaufany człowiek prominentnego waszego polityka, Roberta Kropiwnickiego – powiedział poseł Jarosław Sachajko.
Co więcej, w ubiegłym roku do CBA trafiło rekordowe niemal 38 tys. zgłoszeń o nieprawidłowościach. Być może dlatego rząd Donalda Tuska wciąż dąży do likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. To jeden z celów wpisany do umowy koalicyjnej.
– CBA jest służbą, która przez PiS została skompromitowana. Moim zdaniem ta służba powinna być rozwiązana – próbował przekonywać Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.
Rząd już raz w 2024 roku przyjął projekt o likwidacji Biura, ale ten nie trafił do Sejmu. Powód to weto zapowiadane przez prezydenta Andrzeja Dudę. Po wyborach prezydenckich rząd skierował kolejny projekt. Dziś do ustawy likwidującej CBA Sejm wprowadził 11 poprawek Senatu.
Poseł KO, Mateusz Bochenek, krytykował z sejmowej mównicy działania Biura.
– Jednej poprawki niestety nie dało się zgłosić, tej, która naprawiałaby życie, stracony czas napiętnowanych, inwigilowanych, nielegalnie podsłuchiwanych ludzi – przekonywał poseł Mateusz Bochenek.
Teraz ustawa trafi na biurko prezydenta. Według niej CBA ma przestać działać z początkiem października. Jego kompetencje przejmą policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Krajowa Administracja Skarbowa.
Prezydent sprzeciwia się likwidacji Biura, zwłaszcza że inne służby są dziś obarczone wieloma sprawami – poinformował szef Kancelarii Prezydenta RP, minister Zbigniew Bogucki.
– Ja przypomnę, że te służby – np. te dotyczące służby tajnej – nie poradziły sobie ze złapaniem dwóch ludzi, którzy spokojnie wyjechali z Polski po tej dywersji czy sabotażu na torach. One naprawdę mają, czym się zajmować. Niech zajmują się bezpieczeństwem zewnętrznym i wewnętrznym państwa, a niech pozostanie CBA – mówił minister Zbigniew Bogucki.
Ekspert ds. bezpieczeństwa, Sebastian Trojak, zauważył, że za likwidacją CBA może kryć się polityczna obawa rządzących związana ze skutecznością służby.
– Obawa o to, że CBA będzie dalej skuteczne, będzie dalej przecinało te patologiczne relacje na linii biznes-władza, biznes-samorząd jest dla tego środowiska olbrzymim zagrożeniem – podsumował Sebastian Trojak.
CBA zajmowało się m.in. sprawami polityków Donalda Tuska. Minister transportu w rządzie PO-PSL, Sławomir Nowak, był oskarżony o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Były marszałek Senatu, Tomasz Grodzki, jako ordynator jednego ze szpitali miał brać łapówki. Z kolei senator Stanisław Gawłowski w ubiegłym roku usłyszał nieprawomocny wyrok ws. tzw. afery melioracyjnej.
TV Trwam News



