fot. PAP/Łukasz Gągulski

Prezydent Estonii: Ci, którzy dokonali zbrodni na Ukrainie, muszą stanąć przed sądem

W środę odwiedziliśmy dwa miejsca zbrodni na Ukrainie i odebrało nam mowę; ludzie, którzy tego dokonali, zabijali cywilów, w tym dzieci, muszą stanąć przed sądem – powiedział dziś prezydent Estonii, Alar Karis.

Prezydenci Polski, Estonii, Łotwy i Litwy – Andrzej Duda, Alar Karis, Egils Levits i Gitanas Nauseda przebywali w środę w Kijowie, gdzie spotkali się z prezydentem tego kraju Wołodymyrem Zełenskim.

Alar Karis podkreślił na konferencji prasowej w Rzeszowie po powrocie z Ukrainy, że naród estoński podziwia odwagę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i całego jego narodu.

„Wczoraj odwiedziliśmy dwa miejsca na Ukrainie, miejsca zbrodni i odebrało nam mowę. Ludzie, którzy dokonali tych zbrodni, rozpoczęli tę wojnę, zabijali cywilów, w tym dzieci, muszą stanąć przed sądem” – oświadczył Alar Karis.

Zwrócił uwagę, że jest to działanie dla prokuratorów, którzy są już obecni na Ukrainie.

„W międzyczasie powinniśmy zachować jedność – jako Unia Europejska i Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) – i przez cały czas udzielać wsparcia Ukrainie” – zaznaczył estoński przywódca.

Podkreślił, że Estonia udostępnia pomoc wojskową i humanitarną.

„Zachęcamy też innych partnerów i naszych sojuszników, aby robili to samo” – dodał.

Według Alara Karisa, „jest to sposób na to, aby położyć kres tej koszmarnej wojnie”.

PAP

drukuj