Prezydent A. Duda zgadza się z opinią szefa PKW, który mówił o napięciach w środowisku sędziowskim i kryzysie w wymiarze sprawiedliwości
Prezydent Andrzej Duda zgadza się z opinią szefa Państwowej Komisji Wyborczej, Sylwestra Marciniaka, który mówił o napięciach w środowisku sędziowskim i kryzysie w wymiarze sprawiedliwości.
– Mam dość wojny polsko-polskiej i wojny sędziowsko-sędziowskiej – powiedział sędzia podczas uroczystości wręczenia Karolowi Nawrockiemu uchwały o wyborze na prezydenta.
O te słowa był pytany przez dziennikarza TV Trwam, przebywający z wizytą w Singapurze, Andrzej Duda. Prezydent podkreślił, że sam od dawna porusza ten temat.
– Oczywiście też to mówię innymi słowami, wzywając do tego, by nie poniżać sędziów, którzy zostali nominowani na przestrzeni ostatnich dziewięciu lat. Nie poniżać tych ludzi poprzez takie określenia jak neosędziowie. Jest niestety grupa w tej chwili w polskim wymiarze sprawiedliwości, która w moim osobistym przekonaniu oszalała z obawy przed naruszeniem ich przywilejów, z obawy przed naruszeniem ich dominującej pozycji, z obawy przed utratą swojej elitarności. Nie wiem w czym jest rzecz, natomiast w moim odczuciu oszalała, poniewierając innymi sędziami – podkreślił Andrzej Duda.
Prezydent Polski zwrócił uwagę, że dochodzi do sytuacji, w których kwestionowane są wyroki sądów ze względu na skład orzekający. Jak zauważył, dochodzi do szokujących sytuacji, gdy z więzienia wypuszcza się bandytów poprzez uchylanie wyroków, ponieważ w składzie orzekał tzw. neosędzia.
W ocenie Prezydenta Andrzeja Dudy jest to wręcz zdrada interesów państwowych.
RIRM



