PAP/Piotr Polak

Prezydent A. Duda: Obiecuję, że jeśli zostanę ponownie prezydentem, żadna z pozytywnych zmian nie zostanie cofnięta

Obiecuję solennie, że jeżeli będę nadal prezydentem, to żadna z pozytywnych zmian wprowadzonych w ostatnich latach nie zostanie cofnięta; one będą utrzymane i powiększane; gwarantuję to  – mówił w piątek w Kozienicach (Mazowsze) ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda.

Urzędujący prezydent podczas spotkania z mieszkańcami Kozienic apelował o wparcie w czasie wyborów prezydenckich, bo jak mówił potrzebuje głosów Polaków, by móc kontynuować zmiany wprowadzone w ciągu ostatnich lat przez rząd Zjednoczonej Prawicy, a które on wsparł podpisując odpowiednie ustawy.

https://twitter.com/AndrzejDuda2020/status/1233469902717116418

Wymieniał m.in. program „500 plus”, trzynaste świadczenie dla emerytów i rencistów, przywrócenie wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn czy Narodową Strategię Onkologiczną.

Podkreślił, że zdecydował się ubiegać o druga kadencję, bo chce kontynuować „tak sprofilowany rozwój Polski, jaki był do tej pory, gdzie w pierwszej kolejności były załatwiane sprawy ludzi, a zwykły człowiek był w największym zainteresowaniu władz”.

„To, dlatego zaczęliśmy nie od (zakupu – PAP) F-35, tylko zaczęliśmy od <<500 plus>> i obniżenia wieku emerytalnego; najpierw była trzynasta emerytura, a potem dopiero zostały zawarte te wielkie kontrakty” – mówił Andrzej Duda.

Zobowiązał się do tego, że będzie kontynuował takie działania, czyli będzie podejmował decyzje, „które służą polskiemu społeczeństwu, służą człowiekowi, przynoszą poprawę jakości życia i poprawę funkcjonowania państwa”.

Prezydent zaznaczył, że jeśli będzie widział, że został popełniony błąd w działaniach rządu, to będzie „ten błąd naprawiał”, także poprzez zawetowanie ustawy.

„To jest obowiązek prezydenta (..). Ja ten obowiązek realizowałem” – mówił Andrzej Duda dodając, że nie zawsze jego koledzy z Prawa i Sprawiedliwości i obozu Zjednoczonej Prawicy, byli z tego zadowoleni.

„Ale wielu z nich potem przyznawało mi rację” – dodał.

„Proszę państwa o wsparcie, bo chcę to kontynuować, ale żebym mógł to kontynuować, potrzebuje państwa głosów; żeby mógł to także kontynuować rząd Zjednoczonej Prawicy, z którym mój program jest zbieżny (…), musi być prezydent współdziałający z rządem i większością sejmową” – mówił Andrzej Duda.

https://twitter.com/AndrzejDuda2020/status/1233483807636021249

„Mogę państwu obiecać jedno i obiecuję to solennie: jeżeli będę nadal prezydentem po 6 sierpnia tego roku to żadna z pozytywnych zmiany, których państwo doświadczacie i odczuwacie w codziennym życiu, żadna z nich nie zostanie cofnięta. One będą utrzymane i powiększane. Gwarantuję to państwu” – zapewnił.

https://twitter.com/AndrzejDuda2020/status/1233465538220888065

Prezydent RP oświadczył, że będzie też „stał na straży tradycyjnej rodziny”.

„Mamy nasze wartości trwające już ponadto 1050 lat, czyli tyle, ile trwa nasze państwo. Nasza wielka tradycja wyrosła z pnia chrześcijaństwa, w wielu wypadkach już zatracona na Zachodzie; tradycja, która pozwoliła nam przetrwać najtrudniejsze chwile. Nie wolna nam jej nikomu oddać, nie wolno nam da jej sobie odebrać” – powiedział.

„Gwarantuje państwu, że będę stał na jej straży; gwarantuję państwu, że będę stał na straży interesów tradycyjnej polskiej rodziny i ciężko pracujących ludzi” – dodał prezydent.

Andrzej Duda podkreślił, że największą satysfakcję przyniosło mu w wprowadzenie programu „500 plus”. Zaznaczył, że „to był jeden z naszych fundamentalnych projektów, by podnieść jakość życia polskiej rodziny wychowującej dzieci”. Przypomniał, że „chodziło o to, by pokazać polskiej rodzinie, że państwo polskie troszczy się o nią, o dzieci, a ta rodzina jest dla polskiego państwa ważna, i że polskie państwo jest wdzięczne rodzicom za trud wychowania i chce im w tym wychowaniu pomóc”.

„Poprzednia władza pozwalała nas okradać. Dzięki sprawnej polityce podatkowej udało się pozbawić złodziei możliwości okradania nas z podatku VAT – i to właśnie dzięki wcale nie tak wielkim zmianom prawnym. Jestem przekonany, że gdyby chcieli to i ci, co wcześniej rządzili, mogli je zrobić, ale nie zrobili ich, widocznie coś w tym było. Ale myśmy je zrobili” – powiedział Andrzej Duda.

Prezydent mówił także, że „ze względu na dobrą sytuację finansową kraju przygotowano projekt czternastej emerytury, która będzie wypłacana od 2021 roku”.

Andrzej Duda stwierdził, że w Polsce są konieczne dalsze zmiany. Wymienił poprawę sytuacji w ochronie zdrowia, w tym podniesienia płac personelu medycznego oraz skrócenia kolejek do lekarzy i zabiegów.

„Mamy pełną świadomość, że trzeba lekarzom zapewnić godziwe wynagrodzenia, trzeba godziwe wynagrodzenie zapewnić personelowi medycznemu” – zapewnił.

Nawiązał tym do zainicjowanej przez siebie i przyjętej przez rząd na początku lutego Narodowej Strategii Onkologicznej.

Przytoczył prognozy, według których liczba zachorowań na nowotwory wzrośnie w ciągu 10 lat o 28 procent. Stąd – dodał – „ogromne nakłady przewidywane na polską onkologię, stworzenie całego systemu, poczynając od prewencji, czyli edukacji, poprzez działania profilaktyczne, badania profilaktyczne, sprawny, bardzo szybki dostęp i na najwyższym poziomie proces leczenia”.

„To wszystko musi być realizowane systemowo – i będzie” – mówił.

Prezydent podkreślił też konieczność kontynuowania zmian dot. wymiaru sprawiedliwości.

„Żądanie takich działań jest wysuwane na wielu spotkaniach” – powiedział.

„Reforma musi być kontynuowana i ja wierzę w to, że spokojnie i konsekwentnie naprawimy polski wymiar sprawiedliwości, żeby ludzie nie mówili, że polskie państwo jest niesprawiedliwe, bo niesprawiedliwe są sądy” – mówił.

Według Andrzeja Dudy cel działań rządzących, w tym powołania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, to „uczciwa Polska, sprawiedliwe sądy”, a także by sędziowie – jeżeli naruszają zasady etyki, naruszają prawo – ponosili „prawdziwą odpowiedzialność, a nie pseudo-odpowiedzialność, czyli brak odpowiedzialności”.

Jak powiedział, „sądownictwo to jeden z filarów demokratycznego państwa; musi być na dobrym poziomie, musi być szanowane przez ludzi”. Przypomniał, że jest autorem wprowadzenia nowego środka prawnego, jakim jest skarga nadzwyczajna, „by pomagać tym, których sprawy się zakończyły, a którzy czują się skrzywdzeni, których po prostu, zwyczajnie pokrzywdzono”.

Andrzej Duda zaznaczył, że zdaje sobie sprawę, że są też tacy, którzy protestują przeciwko jego prezydenturze.

„Ale proszę państwa – państwo wiecie, kto protestuje (…) – ci, którym zamiast emerytur liczonych w dziesiątkach tysięcy złotych (…) dano po prostu zwykłą przeciętną emeryturę” – mówił.

„Czy oni są tak bardzo skrzywdzeni przez to, że dostają taką emeryturę, jak normalny Polak – emeryt? Za to, że uczestniczyli w ciemiężeniu Polaków przez 40 lat?” – pytał.

„Proszę państwa, to jest po prostu zwyczajnie sprawiedliwe państwo teraz. Sprawiedliwe i uczciwe” – powiedział.

Według Andrzeja Dudy protestujący to też sędziowie, którym nie podoba się realna odpowiedzialność dyscyplinarna, wymierzana przez nową Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego zamiast odpowiedzialności udawanej.

Prezydent mówił też o inwestycjach w bezpieczeństwo zewnętrzne kraju – np. zakupy samolotów F-35. Zaznaczył, że zakupy sprzęty dla polskiej armii będą kontynuowane. Dodał, ze chciałaby, aby część tego sprzętu była produkowana w Polsce.

Prosił też o gościnność dla żołnierzy, którzy przyjadą do Polski w związku z amerykańskim ćwiczeniem przerzutu wojsk do Europy Defender-Europe 20 i związanymi z nim ćwiczeniami na poligonach. Łącznie w różnych sojuszniczych ćwiczeniach w Europie, w tym w krajach bałtyckich i Polsce, weźmie udział 37 tys. żołnierzy, z czego 3 tys. z Polski – przypomniał zwierzchnik sił zbrojnych.

PAP

drukuj