Premier obiecuje zmiany. Beata Szydło: to gra

Ewa Kopacz została pierwszą wiceszefową PO, zastąpiła Grzegorza Schetynę, który nie znalazł się w zarządzie krajowym partii – zdecydowała Rada Krajowa PO. Do zarządu weszły wszystkie osoby rekomendowane przez premiera; wśród nich nie było Schetyny.

Więcej głosów niż dotychczasowy pierwszy wiceprzewodniczący Platformy uzyskali kandydaci do zarządu zaproponowani przez Donalda Tuska: Urszula Augustyn – 252 głosy, Jadwiga Rotnicka – 224, Tomasz Siemoniak – 246, Danuta Pietraszewska – 193, Jan Vincent Rostowski – 204 głosy.

Ewa Kopacz, która została pierwszą wiceszefową PO uzyskała 249 głosów; pozostałymi wiceprzewodniczącymi zostali: Hanna Gronkiewicz-Waltz – 281 głosów, Cezary Grabarczyk – 274, Radosław Sikorski – 273, Bogdan Borusewicz – 294. Sekretarzem generalnym został Paweł Graś z wynikiem 278 głosów, a skarbnikiem Łukasz Pawełek – 303 głosy.

Grzegorz Schetyna uzyskał 147 głosów i nie znalazł się w zarządzie. Andrzej Halicki, który rekomendował kandydaturę Schetyny, uznał ten wynik za bardzo dobry.

Podczas swojego wystąpienia premier zapowiedział także, że poprosi prezydenta Bronisława Komorowskiego o zorganizowanie na początku 2014 r. nowego okrągłego stołu. Według Tuska Polska potrzebuje ponadpartyjnego porozumienia ws. polityki wschodniej oraz wspólnych kandydatów do instytucji UE.

Wiceprezes PiS Beata Szydło podkreśla, że jest to gra – premier chce pokazać, że szuka konstruktywnych rozwiązań, które mają stwarzać wrażenie, iż  PO próbuje szukać konsensusu.

– Polska powinna zacząć być aktywna. Potrzebne są czyny. Teraz nie ma czasu na to, aby debatować i dyskutować o kolejnych pomysłach. To jest gra obliczona na powtórkę z poprzednich działań Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej: zapowiedzi, obietnice, plany, projekty. Tyle tylko, że potem to wszystko ląduje w szufladzie i to co panowie realizują jest zupełnie czymś innym, niż to co poprzednio deklarowali – oceniła wiceprezes PiS.

RIRM / MW

drukuj