fot. Adam Guz/KPRM

Premier M. Morawiecki odwołuje wizytę na Węgrzech, podczas której miał wziąć udział w IV Budapesztańskim Szczycie Demograficznym

Premier Mateusz Morawiecki odwołuje wizytę na Węgrzech. Może to mieć związek z konfliktem z Czechami o Turów. Szef rządu miał być dziś gościem IV Budapesztańskiego Szczytu Demograficznego. Polskę – w dwudniowym wydarzeniu – reprezentować będzie Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

W szczycie weźmie udział m.in. Andrej Babisz, premier Czech. Rzecznik rządu tłumaczy decyzję premiera tym, że działania władz są obecnie skupione na kwestii kopalni Turów.

Nieoficjalnie mówi się jednak o tym, że nieobecność Mateusza Morawieckiego ma być sygnałem dla Czech. Dr Tomasz Teluk, politolog, ocenia, że to bardzo prawdopodobny scenariusz.

– Oczywiście, że chodzi o Turów. Tego typu reakcje są zupełnie zrozumiałe, jeśli chodzi o politykę międzynarodową. Niedawno byliśmy świadkami, jak Francuzi odwołali swoich ambasadorów w USA i Australii po tym, jak Francja straciła gigantyczny kontrakt wojskowy na budowę łodzi podwodnych na rzecz Amerykanów i Brytyjczyków. Uważam, że reakcja premiera Mateusza Morawieckiego nie powinna nikogo dziwić.  Ponadto mamy głosy, że Czesi nie grają fair i chcą ugrać dla siebie jak najwięcej – zaznacza dr Tomasz Teluk.

20 września 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

Decyzja Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu to wynik skargi, jaką Czechy wniosły do TSUE przeciwko Polsce w lutym br. Premier Mateusz Morawiecki ocenia, że relacje polsko-czeskie ulegają gwałtownemu pogorszeniu.

RIRM

drukuj