fot. PAP/Grzegorz Momot

Premier M. Morawiecki: Branża gier komputerowych to nasza perełka eksportowa

Branża gier komputerowych to nasza perełka eksportowa – powiedział premier Mateusz Morawiecki, który w środę wziął udział w panelu na ten temat w ramach XXVIII Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Szef rządu był gościem debaty „Gaming – czy Polska może być kluczowym graczem w rywalizacji o dolinę krzemową w CEE”. Podkreślał, że pojawił się na tej debacie, bo niewiele jest branż w których Polska ma tak silną pozycję i „walczy w wyższej wadzie bokserskiej” – jest liderem w regionie, ma też od 3 do 5 proc. udziału w rynku światowym, choć polskie PKB to tylko ok. 0,75 proc. PKB światowego.

Takie gry jak „Wiedźmin”, mówił premier, rozsławiają imię Polski na świecie.

„My nie mamy kapitału (…), a tu kapitał rodzi się w naszych głowach” – zaznaczył Mateusz Morawiecki.

Ma to, jak dodał, fundamentalne znaczenie dla rozwoju polskiej gospodarki.

„Chodzi o to, byśmy mieli jak najwięcej branż, w których nasze talenty i nasza kreatywność będą wprzęgnięte w rozwój gospodarczy” – powiedział.

„Gry mogą być wirtualne, ale zyski i miejsca pracy są jak najbardziej realne” – dodał.

Szef rządu zapowiedział rozwiązania korzystne dla producentów gier, m.in. ulgi podatkowe, jeśli gra będzie zawierała elementy kulturotwórcze, a także promocję gier przez PAIH.

„Życzyłbym sobie, by następny <<Wiedźmin>> powstał w oparciu np. o <<Monte Cassino>> Wańkowicza, albo Fiedlera, albo Sienkiewicza nawet, bo trudno sobie wyobrazić lepszą promocję Polski niż to, co robi przemysł gamingowy” – dodał.

„Gry to nasza perełka eksportowa, dobrze, by stawała się prawdziwą perłą” – podkreślał szef rządu.

Premier został zapytany przez prowadzącą panel, czy sam gra, albo grał w przeszłości.

Odpowiedział, że teraz nie gra, ale kiedyś był „podwórkowym mistrzem” w popularnej na przełomie lat 80. i 90. grze Dig Dug.

„Taka twarzyczka chodziła i pożerała wisienki” – wyjaśnił.

Mateusz Morawiecki przyznał, że praca premiera „to też jest taka gra, tylko ma się jedno życie”.

Podczas panelu prezes Giełdy Papierów Wartościowych Marek Dietl mówił, że nie ma segmentu rynku, który na giełdzie byłby lepiej wyceniany, niż segment gier.

„Jest szansa na stworzenie huba, po stronie inwestorów jest gotowość wchodzenia w to ryzykowne, ale bardzo zyskowne przedsięwzięcie” – powiedział Marek Dietl.

PAP/RIRM

drukuj