Premier D. Tusk szuka rosyjskich wpływów w odniesieniu do zawetowania przez prezydenta ustawy o rynku kryptowalut
„Kryptoafera i rosyjskie wpływy” – tego miała dotyczyć tajna informacja Donalda Tuska w Sejmie. Szef rządu łączy weto prezydenta pod ustawą o rynku kryptowalut z firmami mającymi rzekome powiązania z rosyjskimi służbami i mafią. Dla Pałacu Prezydenckiego i prawicowej opozycji to kolejna odsłona politycznej wojny.
Korytarze zablokowane. Straż Marszałkowska strzeże wejścia do części sejmowej parlamentu. Posłowie bez telefonów na sali plenarnej oczekują na mocne słowa premiera Donalda Tuska o stanie bezpieczeństwa państwa. Po skończonej utajnionej części obrad politycy koalicji rządowej stwierdzają:
– Ślad rosyjski był bardzo istotnym elementem tej informacji – mówił Krzysztof Paszyk, poseł PSL.
– Posłowie PiS byli w absolutnej depresji, dlatego że waga informacji przekazanych przez premiera, kiedy połączy się je w pewną całość i układankę, jest druzgocąca – przekonywał Witold Zembaczyński, poseł Koalicji Obywatelskiej.
Niejawna informacja szefa rządu miała dotyczyć rzekomych wpływów rosyjskich na polski rynek kryptowalut oraz partie prawicowe. To aberracja – stwierdził poseł PiS, Michał Woś.
– To jest szopka polityczna, wyłączny PR organizowany tylko po to, żeby Donald Tusk mógł rozgrywać swoją grę związaną z jego planami politycznymi – ocenił Michał Woś.
Według PiS premier nie przekazał nic, co powinno pozostać poufne, więc złożyło wniosek o odtajnienie informacji szefa rządu.
– Mamy nadzieję, że pan premier Donald Tusk i jego zaplecze polityczne będzie miało odwagę, żeby dokonać właśnie tego aktu – podkreślił Andrzej Śliwka, poseł PiS.
Rządzący postanowili połączyć rzekome wpływy rosyjskie z zawetowaną przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawą o regulacji rynku kryptowalut. Po części niejawnej odbyła się już jawna debata poprzedzająca głosowanie o odrzucenie prezydenckiego weta. Według posła Konfederacji, Sławomira Mentzena, rządzący nie mają pojęcia o wirtualnych walutach, przez co tworzą wadliwe prawo.
– Trzy miliony Polaków ma kryptowaluty. To więcej niż liczba Polaków mająca rachunki maklerskie (…). Dyskutujemy o tym, czy kryptowaluty to jest tak naprawdę ruska mafia i ruskie służby. Przecież to się w głowie nie mieści, do jakiego poziomu sprowadziliście tę dyskusję – akcentował Sławomir Mentzen.
Głos zabrał też minister sprawiedliwości. Waldemar Żurek w swojej wypowiedzi publicznie ujawnił szczegóły z utajnionej części dzisiejszego posiedzenia Sejmu.
– Pan Bosak powiedział wyraźnie, na zamkniętym posiedzeniu, że bitcoiny są ryzykownym inwestowaniem – oznajmił szef resortu.
Z kolei premier Donald Tusk wprost zaatakował opozycję. W jego ocenie rynek kryptowalut jest zainfekowany rosyjskimi wpływami, zaś firmy w tym sektorze mają wpływać na prawicową opozycję i Pałac Prezydencki.
– Dlaczego, mimo że mamy ustawę, która ma ochronić polski rynek i polskiego klienta, prezydent wetuje? Wiemy, że robi to w interesie firmy, której źródła są przestępcze, gdzie infiltracja rosyjska jest ewidentna (…). Naprawdę ogarnijcie się. Odrzucenie weta jest sposobem wyjścia z tego kryzysu – wskazywał szef rządu.
Biorący udział w debacie szef Kancelarii Prezydenta wypunktował rządzącym, że przez cały proces legislacyjny nikt nie zaalarmował o rzekomych rosyjskich wpływach na rynku kryptowalut. Według ministra Zbigniewa Boguckiego premier dzisiejszym działaniem chciał przykryć aktywność prezydenta.
– Zamiast mówić o ochronie zdrowia, zamiast mówić faktycznie o bezpieczeństwie (…) zrobiliście Państwo hucpę polityczną, próbując uderzyć w pana prezydenta, w prawą stronę sceny politycznej – podkreślił Zbigniew Bogucki.
Finalnie liberalno-lewicowej koalicji nie udało się odrzucić weta prezydenta. Po przegranym głosowaniu premier poinformował o ponownym złożeniu ustawy o rynku kryptowalut. Szef rządu, pytany o potencjalne negocjacje z głową państwa, odpowiada:
– Nie ma czasu! Ja nie będę insynuował tu niczego, ale komu są potrzebne trzy tygodnie zwłoki? Kto potrzebuje tego czasu i na jakie operacje? – mówił Donald Tusk.
W momencie realnych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa najważniejsi politycy powinni choć na chwilę zakopać topór wojenny – wskazał filozof polityki Zbigniew Orbik.
– Wszelkie takie wojenki pomiędzy głównymi ośrodkami władzy nie sprzyjają interesowi Polski i nas, obywateli – zaznaczył.
Prezydent zawetował ustawę o rynku kryptowalut z kilku powodów. Ustawa była przeregulowana, nieprzejrzysta i stwarzała ryzyko nadużyć.
TV Trwam News



