fot. https://twitter.com/CPK_PL/

Prace nad CPK wstrzymywane przez rząd

O przyszłości Centralnego Portu  Komunikacyjnego  miał zdecydować audyt przeprowadzony w spółce odpowiedzialnej za realizacje tej inwestycji. Powstał jednak problem. Jak dotąd nie przeprowadzono audytu, gdyż do przetargu nie zgłosiła się żadna firma, która by taką inspekcję przeprowadziła. Tymczasem czas płynie, a prace nad przygotowaniem tej ważnej dla polskiej gospodarki inwestycji są wstrzymywane.

Czas mija. Padły zobowiązania, że o przyszłości Centralnego Portu Komunikacyjnego przesądzi audyt. Ale jeśli dziś premier próbuje zabierać głos w sprawie inwestycji, to zazwyczaj po to, by ją podważyć – na wszelkie sposoby.

– Wszystkie dotychczasowe ekspertyzy, z jakimi mieliśmy okazję się zapoznać, stawiają pod znakiem zapytania zarówno dane wyjściowe, jak i dane końcowe, jeśli chodzi o tę inwestycję – to wypowiedź premiera Donalda Tuska z Rady Gabinetowej z 13 lutego.

Ekspertyzy, jeśli są, to trudno określić gdzie, i problem ma z tym Kancelaria Premiera. Jeśli ekspertyzy są naprawdę, to pytanie: dlaczego nie one, ale audyt mają przesądzić o przyszłości Centralnego Portu Komunikacyjnego? Premier próbował sięgać po liczby, ale i tutaj wszedł na niebezpieczne pole.

– Na promocję, lobbing, propagandę wokół CPK wydano 27 mln zł – przekonywał Donald Tusk.

„27 mln zł to o 6 mln zł mniej niż przez najbliższe 4 lata zamierza przeznaczyć samo województwo kujawsko-pomorskie na >>promocję regionu<< przez Ryanaira” – napisał na portalu X Maciej Wilk, ekspert ds. rynku lotniczego.

Maciej Wilk, który urósł w Polsce do roli eksperta ds. rynku lotniczego pisze, że prywatny przewoźnik korzysta z pieniędzy, a w zamian realizuje połączenia z lotniska w Bydgoszczy.

Zarzutów, jakie obejmują porty regionalne, jest więcej. Dotyczą m.in. Modlina i stawiają je także politycy PiS-u. Rozwój lotnisk regionalnych stawiany był jako alternatywa dla Centralnego Portu Komunikacyjnego. Powraca jednak pytanie, kto na tym skorzysta, czy państwo nie będzie dopłacać do przewozów zagranicznym liniom i wreszcie, czy silna polityka suwerennościowa nie wymaga tego, by to inni bili się o polski hub, jakim ma stać się CPK.

– Ten projekt będzie ekonomicznie efektywny, a zatem zwróci się ta inwestycja – wyjaśnił ekonomista prof. Mariusz Andrzejewski, który nie ma wątpliwości, że na Centralnym Porcie Komunikacyjnym budżet państwa tylko zyska, m.in. na przewozach cargo i opłatach celnych.

– Dobrze będzie, jeśli będzie takie duże centrum logistyczne, w którym te opłaty celne będą trafiały do polskiego budżetu, a nie do budżetu innych krajów – zaznaczył prof. Mariusz Andrzejewski.

– W ten sposób, czerpiąc zyski, możemy z tej inwestycji odciążać obywateli z konieczności płacenia wysokich podatków, bo te zyski będą zasilały nam budżet państwa – wskazała dr Gabriela Masłowska z Rady Polityki Pieniężnej.

Nie tylko argumenty ekonomiczne, ale ambicje Polski jako poważnego państwa, uczyniły z Centralnego Portu Komunikacyjnego propozycję, jaka zyskała społeczne poparcie, ale według socjologa Jakuba Kopra cegiełkę do tego przyłożył sam Maciej Lasek, odpowiedzialny dziś za przyszłość projektu.

– Te opinie, które wyrażał, jeszcze bardziej skonsolidowały bardzo różne środowiska – od lewa do prawa. [Maciej Lasek – red.] skonsolidował to wielkie środowisko – ocenił Jakub Koper.

Działania pełnomocnika rządu, który zajmuje się inwestycją, trudno nazwać działaniami bezstronnymi po serii jego wypowiedzi o Centralnym Porcie Komunikacyjnym i po tym, co stało się z audytem zewnętrznym. Przetarg i to, co się z nim stało, nie pomogło Maciejowi Laskowi w budowaniu własnej wiarygodności, gdy przegrał z argumentami, że projekt za miliardy miały rozliczyć firmy, jakie takich pieniędzy nie widziały na oczy.

– Wiemy, że Koalicja Obywatelska była przeciwko CPK, wobec czego Maciej Lasek został oddelegowany do tego, aby uwiarygodnić wygaszenie tego projektu – mówił politolog Bartosz Brzyski.

Pomysł o audycie zewnętrznym nie został porzucony. Jest za to audyt wewnętrzny, którego wyniki mają być niebawem znane, ale Mikołaj Wild, były prezes spółki Centralny Port Komunikacyjny, postawił pytanie: dlaczego audyt ma decydować o przyszłości inwestycji?

– Postępowania audytowe służą weryfikacji działań, a nie skutków, do jakich te działania doprowadziły – zaznaczył Mikołaj Wild.

To – jak mówił Mikołaj Wild – rola nie audytu, ale ekspertyz. Od słów premiera na temat ekspertyz minęło półtora miesiąca.

TV Trwam News

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl