PAP/Lech Muszyński

Powstał zespół badający nowe mutacje koronawirusa w Polsce

Minister zdrowia powołuje zespół, który ma badać nowe mutacje koronawirusa w Polsce. Informuje też o obowiązkowej kwarantannie dla osób przyjeżdżających m.in. z Indii. W Polsce jest obecny indyjski wariant, ale nie ma dowodów, że jest bardziej niebezpieczny.

W szczytowym momencie trzeciej fali zakażeń, polskie szpitale były gotowe przyjąć nawet 46 tys. pacjentów. Ze względu na spadek liczby nowych przypadków, redukowana jest infrastruktura przeznaczona wyłącznie dla chorych z koronawirusem.

– W zasadzie przez ostatni tydzień te hospitalizacje spadły o blisko 5 tys. – oznajmił minister zdrowia Adam Niedzielski.

Liczbę łóżek dla pacjentów z COVID-19 zredukowano do około 40 tys. Od dzisiaj wracają zabiegi planowe w polskich szpitalach.

– 4 maja to jest właśnie ta data, kiedy rekomendacja dotycząca zabiegów planowych, wydana na moje polecenie przez NFZ, zostaje zniesiona – poinformował szef resortu zdrowia.

Pacjenci nie powinni obawiać się leczenia, kiedy zmagają się z innymi schorzeniami niż COVID-19 – mówił Jacek Pilarczyk, dyrektor ds. medycznych szpitala w Wejherowie. Tłumaczył, że ryzyko zakażenia w placówce medycznej jest minimalizowane przez działania samych szpitali.

– Mamy coraz więcej zaszczepionych pacjentów, mamy zaszczepiony personel i – co najważniejsze – w szpitalu zachowujemy procedury bezpieczeństwa, w tym maski, dezynfekcję – zwrócił uwagę Jacek Pilarczyk.

Resort zdrowia wskazuje, że przy rosnącej liczbie pacjentów zaszczepionych, czynnikiem, który może przyczynić się do wzrostu zakażeń, są nowe mutacje. To brytyjska mutacja została uznana za bardziej niebezpieczną. Teraz uwaga resortu koncentruje się na mutacji z Indii. W Polsce są dwa ogniska wspomnianej mutacji: w Katowicach i w okolicach Warszawy.

– Te ogniska zostały w pełni objęte nadzorem inspekcji sanitarnej – przekonywał Krzysztof Saczka, który pełni obowiązki Głównego Inspektora Sanitarnego.

Łącznie w Polsce potwierdzono co najmniej 16 przypadków mutacji indyjskiej. Indie mają rozbudowane kontakty z Wielką Brytanią, więc Polska patrzy dziś na Londyn – wskazał prof. Rafał Gierczyński z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. Na razie nie ma dowodów, że wariant indyjski powoduje cięższe zachorowania.

– Nie mamy jakichkolwiek danych, które mogłyby wskazywać, że obecnie podawane w Europie szczepionki są mniej skuteczne wobec tych wariantów niż wobec pozostałych, w tym klasycznego wariantu koronawirusa – oznajmił prof. Rafał Gierczyński,

W Polsce śledzeniem nowych mutacji koronawirusa będzie się zajmował specjalny zespół powołany przez ministra zdrowia.

– Zadaniem tego zespołu jest koordynowanie i monitorowanie prac w zakresie sekwencjonowania genomu, czyli badania, z jaką mutacją wirusa mamy do czynienia – mówił minister Adam Niedzielski.

W skład zespołu wchodzą m.in. przedstawiciele Głównego Inspektora Sanitarnego i Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

TV Trwam News

drukuj