fot. PAP/Radek Pietruszka

Pos. A. Śliwka: Pieniądze z programu SAFE to nie jest dotacja, tylko pożyczka, którą będziemy spłacali nawet do 2070 roku

Rząd Donalda Tuska chwali się programem SAFE, mówiąc o dodatkowych pieniądzach, gdzie z projektu ustawy wiemy już, że środki nie są dodatkową pulą. One nie są dotacją, tylko pożyczką, którą będziemy spłacali nawet do 2070 roku. Dodatkowo nie wiemy, jakie będzie oprocentowanie, jak będzie wyglądała umowa pożyczki oraz porozumienia operacyjne – zauważył poseł Andrzej Śliwka z Prawa i Sprawiedliwości, b. wiceminister aktywów państwowych, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.

Polska otrzyma pożyczkę na 44 mld euro w ramach unijnego programu zbrojeniowego SAFE. Formalności mają zostać dopięte do końca marca. Rząd wciąż nie przedstawił informacji, na co dokładnie trafią pozyskane środki.

– To nie jest dotacja, tylko pożyczka, którą będziemy spłacali nawet do 2070 roku. (…) Nie wiemy, jakie będzie oprocentowanie, jak będzie wyglądała umowa pożyczki oraz porozumienia operacyjne. (…) Niestety, nie mogę mówić o szczegółach, bo wniosek został utajniony, co pokazuje brak transparentności obecnej ekipy rządzącej. Natomiast to, co mówi ekipa rządząca, a to, co znajduje się we wniosku, nie pokrywa się – poinformował poseł Andrzej Śliwka.

Poseł Mariusz Błaszczak, b. minister obrony narodowej, na platformie X zwrócił uwagę na to, że „pozyskanie środków z funduszu SAFE byłoby dobrą wiadomością, gdyby rząd proporcjonalnie o uzyskane dodatkowe pieniądze zwiększył budżet na obronność. Niestety, ale europejskie pożyczki posłużą wyłącznie do zasypania dziury budżetowej”.

– Rządzący chwalą się programem, mówiąc o dodatkowych środkach, gdzie z projektu ustawy wiemy już, (…) że środki nie są dodatkową pulą. Jest mowa o tym, że mają trafić do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych i mają uzupełnić Fundusz do limitu wskazanego w uchwale na 2026 rok – wskazał polityk.

Poseł Andrzej Śliwka powiedział, że w przypadku programu SAFE również występuje element warunkowości. Jako przykład podał sytuację, w której „polityk odpowiadający za kwestie tzw. praworządności powie, że Polska nie implementowała wyroku w sprawie małżeństw jednopłciowych, więc jest państwem niepraworządnym. Tym samym będą zablokowane środki na kwestie związane z finansowaniem zakupu uzbrojenia”.

– To ostateczność, ale patrząc na zuchwałe działania Komisji Europejskiej, są zdolni do tego, żeby takie kroki podjąć. W pierwszej kolejności Polska musi zadbać o polską armię sama. (…) Niestety, obecna ekipa rządząca realizuje politykę sprzeczną z polską racją stanu. Kluczem w polityce zagranicznej powinno być budowanie dobrych relacji transatlantyckich. Dziś ekipa rządząca robi wszystko, żeby one zostały pogrzebane – zaznaczył b. wiceminister aktywów państwowych.

Rozmowa z udziałem posła Andrzeja Śliwki dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj