fot. PAP/Łukasz Gągulski

Ponad 19 mln 375 tys. osób w Polsce jest w pełni zaszczepionych przeciw COVID-19

W pełni zaszczepionych jest w Polsce ponad 19 mln 375 tys. osób. Według najnowszych danych w Polsce wykonano dotąd 37 mln 143 tys. 538 iniekcji. W poniedziałek dzienna liczba szczepień wyniosła 8311.

W pełni zaszczepione, czyli dwiema dawkami preparatów od firm Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca, a także jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson, jest 19 mln 375 tys. 268 osób.

W poniedziałek w Kielcach Adam Niedzielski, minister zdrowia, poinformował, że widać działanie szczepień przeciwko SARS-CoV-2.

„Mamy mniej zakażeń niż rok temu, mamy mniej hospitalizacji i to daje nam nadzieję” – powiedział.

Min. Adam Niedzielski wskazał, że „przyrosty, mimo że jeszcze dwa tygodnie temu miały bardzo dużą dynamikę, nieco w tym roku zwalniają, w przeciwieństwie do tego, co działo się w roku 2020”.

„Nie obserwujemy tego przyspieszenia. Teraz widzimy, że dynamika zakażeń z tygodnia na tydzień spadła poniżej 25 proc., podczas gdy w zeszłym roku rosła ona zdecydowanie bardziej wyraźnie. Co więcej, widzimy ogromną różnicę w porównaniu z wrześniem 2020 r., co do liczby hospitalizacji. Jesteśmy na poziomie 1300 hospitalizacji, a w zeszłym roku o tej samej porze tych hospitalizacji – jeśli dobrze pamiętam – było blisko dwukrotnie więcej” – powiedział szef resortu zdrowia.

Jednocześnie zastrzegł, że sytuacja jest poważna, w tym sensie, że mamy cały czas do czynienia z trendem wzrostowym.

„Patrząc na kraje dookoła nas, też nie możemy się spodziewać wygaszenia, tylko jednak kontynuacji trendu wzrostu” – dodał.

Wskazał, że „według prognoz, którymi dysponujemy: cały czas podtrzymuję to, że na koniec września – zresztą już jesteśmy praktycznie na końcu września – będziemy mieli średnio około tysiąca zakażeń”.

„To jest cały czas sytuacja, w której nie musimy podejmować żadnych drastycznych decyzji.  Według prognozy, która przewiduje ten tysiąc na koniec września, mieliśmy też założenie, że do końca października będzie około 5 tys.” – mówił minister.

Zaznaczył, że od tego, jak będzie wyglądała trajektoria krzywej zakażeń „będziemy podejmowali decyzje”.

Szef resortu zdrowia był pytany o szczepienie trzecią dawką przeciw COVID-19.

„Jeśli chodzi o trzecią dawkę, w grupie, która była wcześniej dopuszczona, mówię o osobach z upośledzeniem systemu odpornościowego, to mamy już zaszczepione blisko 20 tys. osób. Jeżeli chodzi o kwestię udostępnienia trzeciej dawki dla wszystkich osób w wieku powyżej 50. roku życia i tego, co ostatnio było wprowadzone, to dopiero będziemy startowali” – podał minister zdrowia.

Dawka przypominająca podawana jest osobom zaszczepionym, które ukończyły podstawowy schemat szczepienia przeciwko COVID-19 w celu poprawy, utrwalenia i przedłużenia ochrony po szczepieniu. Mogą ją otrzymać osoby, które ukończyły 50. rok życia i pracownicy ochrony zdrowia mający bezpośredni kontakt z pacjentem.

Dawka dodatkowa uzupełniająca podawana jest zaś osobom z upośledzeniem odporności, u których odpowiedź immunologiczna na szczepienie mogła być niewystarczająca. Chodzi m.in. o osoby otrzymujące aktywne leczenie przeciwnowotworowe; po przeszczepach narządowych przyjmującym leki immunosupresyjne lub terapie biologiczne; z umiarkowanymi lub ciężkimi zespołami pierwotnych niedoborów odporności; z zakażeniem wirusem HIV; leczonych aktualnie dużymi dawkami kortykosteroidów lub innych leków, które mogą hamować odpowiedź immunologiczną, a także dializowanych przewlekle z powodu niewydolności nerek.

Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, powiedział, że możliwe jest, iż studenci medycyny będą mogli przyjmować trzecią dawkę szczepionki przeciw COVID-19, aby móc pomagać w leczeniu pacjentów w szpitalach.

Polscy pacjenci otrzymują szczepionkę przeciw COVID-19 jednej z czterech firm. Preparatami firm AstraZeneca i Jannsen (Johnson & Johnson) szczepione są obecnie tylko osoby od 18. roku życia. Preparatami firm Pfizer/BioNTech i Moderna, obok osób pełnoletnich, szczepione są także dzieci i młodzież w wieku 12-18 lat. Szczepionka Jannsen jest jednodawkowa. Pozostałe wymagają powtórzenia dawki.

PAP

drukuj