fot. PAP/EPA

Polsko-czeskie negocjacje ws. kopalni Turów

Rozpoczęły się polsko-czeskie negocjacje w sprawie porozumienia dotyczącego dalszej działalności kopalni Turów. Ministrowie rządów obu krajów zadeklarowali, że chcą doprowadzić do zawarcia porozumienia bez udziału instytucji unijnych.

Do Pragi udali się dziś przedstawiciele polskiego rządu, aby negocjować ze stroną czeską. Richard Brabec, minister środowiska Czech, podkreślił, że intencją jego kraju nie jest natychmiastowe zatrzymanie kopalni Turów. Zapewnił, że celem negocjacji jest porozumienie, a nie sąd.

– Rozmawiamy z Polską o umowie, która zminimalizuje lub całkowicie zmniejszy negatywny wpływ kopalni Turów na ziemię czeską i mieszkańców regionu liberackiego. Dotyczy to utraty wody pitnej, obniżającego się poziomu wód podziemnych, konieczności ograniczenia hałasu i pyłu oraz wstrząsów ziemi – poinformował  Richard Brabec, minister środowiska Czech.

Pomimo rozpoczęcia dialogu strona czeska złożyła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wniosek o natychmiastową zapłatę przez Polskę 5 mln euro za każdy dzień opóźnienia w zamknięciu kopalni w Turowie. Do czeskiego pozwu dołączyła też Komisja Europejska, która chce być stroną w sporze przed TSUE. Główny zarzut Czechów to problemy z poziomem wód na terenach graniczących z kopalnią.

– Polacy mówią coś innego niż to, co mówią dane czeskich służb geologicznych po stronie czeskiej, gdzie widać, że poziom wody się obniża – ocenił Josef Horinka, starosta Gródka nad Nysą.

Strona czeska nie chce jednak ujawnić szczegółowych raportów potwierdzających te tezy. Niedopuszczani są też polscy eksperci. Spółka PGE, która jest właścicielem kopalni Turów, od lat przeznacza ogromne środki na minimalizowanie negatywnych skutków wydobycia węgla.

– Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat kopalnia Turów przeznaczyła aż 90 mln zł (24,17 mln USD) na projekty proekologiczne. To inwestycje, które minimalizują wpływ kopalni na okoliczne tereny w każdym aspekcie środowiskowym – wyjaśniła Sandra Apanasionek, rzecznik PGE Górnictwo i Energetyka.

Tuż po złożeniu wniosku do Trybunału Polska zadeklarowała, że będzie partycypowała w kolejnych projektach wartych dziesiątki milionów euro.  Zamknięcie kopalni i elektrowni doprowadziłoby do tragedii w regionie – mówił burmistrz Bogatyni Wojciech Dobrołowicz.

– Jest to najważniejszy i największy pracodawca w tym regionie – podkreślił burmistrz.

Elektrownia przy kopalni Turów ma też strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. W rozmowach z czeskim rządem uczestniczą m.in. wicepremier Jacek Sasin oraz Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska.

– Rzeczywiście to, co nas łączy to chęć osiągnięcia dwustronnego, długoterminowego i stabilnego porozumienia bez konieczności angażowania instytucji unijnych. Tak jak ujął to pan minister Richard Brabec, który powiedział, że „celem jest porozumienie, a nie sąd” – poinformował Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska.

Rozmowy będą kontynuowane jeszcze w piątek.

 

TV Trwam News

drukuj