fot. Monika Tomaszek

Polski rząd poddał się w sprawie Mercosuru. Opozycja oczekuje natychmiastowych działań od Donalda Tuska zmierzających do zablokowania umowy z krajami Ameryki Łacińskiej

Opozycja oczekuje od rządu natychmiastowych działań, które doprowadzą do zablokowania umowy z Mercosurem. Jak podkreśla, są na to trzy tygodnie. Do stycznia odłożono bowiem podpisanie tego niekorzystnego dla nas porozumienia.

Premier Donald Tusk mówił w piątek po szczycie unijnym, że Polska będzie podtrzymywała negatywne stanowisko wobec umowy z krajami Ameryki Łacińskiej. Dodał, że Komisja Europejska ma teraz czas na to, by lepiej zabezpieczyć producentów.

Politycy PiS-u wskazują, iż zamiast podejmować konkretne rozmowy z Francją czy Włochami, w czasie gdy pojawia się szansa na zbudowanie mniejszości blokującej, rządzący tworzą narrację, że umowa z przyjętymi poprawkami nie zagrozi rolnikom.

To kapitulacja – wskazała na konferencji w Sejmie poseł PiS, Anna Gembicka.

– Rządy francuski i włoski zgłosiły swoje zastrzeżenia do umowy. Niestety zastrzeżeń ze strony Polski nie było. Coraz bardziej prawdopodobne staje się, że mimo tego, iż mniejszość blokująca – którą być może udałoby się zbudować – że jeżeli ona będzie, to polski rząd nie podejmie skutecznych działań, żeby o to zawalczyć. Oni już właściwie odpuścili. Teraz już tylko próbują tworzyć narrację, że ta umowa w jakiś sposób będzie dla polskich rolników bezpieczna. Donald Tusk i Stefan Krajewski powinni ruszyć na spotkania do przywódców państw unijnych i rozmawiać z nimi o tym, żeby tę mniejszość blokującą stworzyć – zauważa pos. Anna Gembicka.

Politycy PiS dodają, że rządzący mają trzy tygodnie na to, aby zadziałać w interesie bezpieczeństwa żywnościowego Polski oraz nie zostawiać polskiego rolnictwa samego ze złymi decyzjami unijnych polityków i urzędników.

Jak podkreślają, polscy przedstawiciele muszą być obecni tam, gdzie decyduje się o najważniejszych dla Polski sprawach.

RIRM

drukuj