By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49015047

Polski dziennikarz zatrzymany za poglądy

Polski dziennikarz nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii ze względu na poglądy polityczne. Chodzi o Rafała Ziemkiewicza, któremu służby na lotnisku odebrały paszport i leki. O ataku na wolność słowa mówi Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Publicysta Rafał Ziemkiewicz w Wielkiej Brytanii miał towarzyszyć córce, która rozpoczynała naukę na Oxfordzie. Służby na lotnisku przepuściły żonę i córkę dziennikarza, jednak jego samego zatrzymały, nie podając przy tym żadnego powodu. Po dwóch godzinach oczekiwania na lotnisku służby rozpoczęły rewizję. Od publicysty wzięto odciski palców, zrobiono mu zdjęcie, przesłuchano go oraz odebrano leki na cukrzycę. Mijały kolejne godziny, zanim z Rafałem Ziemkiewicz spotkał się urzędnik imigracyjny.

– Powiedział, że chce mi udzielić dobrej rady. Mianowicie, że z moimi poglądami politycznymi – dokładnie użył tego określenia – to ja i tak nie zostanę wpuszczony do Wielkiej Brytanii. To jest nieprawdopodobne, żeby mnie wpuszczono – wyjaśnia Rafał Ziemkiewicz.

Z ust urzędnika popłynęła sugestia, by publicysta przebukował samolot na najbliższy, który wraca do Polski. Po tym, jak Rafał Ziemkiewicz odmówił, został zmuszony do opuszczenia kraju. Przeciwko zatrzymaniu dziennikarza zaprotestowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, które całą sytuację uznało za naruszenie wolności słowa. [czytaj więcej]

Pojawił się apel do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, by szczegółowo wyjaśnić zajście, w którym w sposób bezprawny potraktowano obywatela Polski.

TV Trwam News

drukuj