fot. pixabay.com

USA potępiły Wielką Brytanię i innych sojuszników za sankcje przeciwko izraelskim ministrom

Stany Zjednoczone potępiły we wtorek sankcje nałożone przez Wielką Brytanię, Kanadę, Norwegię, Nową Zelandię i Australię na izraelskich ministrów Becalela Smotricza i Itamara Ben Gwira. Rzecznik Departamentu Stanu wyraziła niepokój w związku z międzynarodową izolacją Izraela.

„Stany Zjednoczone potępiają sankcje nałożone przez rządy Zjednoczonego Królestwa, Kanady, Norwegii, Nowej Zelandii i Australii na dwóch urzędujących członków izraelskiego gabinetu. Sankcje te nie przyczyniają się do wysiłków USA zmierzających do osiągnięcia zawieszenia broni, sprowadzenia wszystkich zakładników do domu i zakończenia wojny” – napisano w oświadczeniu Departamentu Stanu.

Resort oznajmił, że odrzuca zrównywanie Hamasu z Izraelem i „przypomniał” sojusznikom USA, by „nie zapominali, kim jest prawdziwy wróg”.

„Stany Zjednoczone wzywają do cofnięcia sankcji i stoją ramię w ramię z Izraelem” – wezwał Waszyngton.

Odnosząc się do sprawy podczas wtorkowego briefingu rzecznik Departamentu Stanu, Tammy Bruce, powiedziała, że sankcje nałożone na izraelskich ministrów są „skrajnie niepomocne” i poradziła sojusznikom Ameryki by „skupiły się na Hamasie” i jego zbrodniach.

Zainicjowane przez Wielką Brytanię sankcje ogłoszono we wtorek we wspólnym oświadczeniu Australii, Kanady, Norwegii i Nowej Zelandii dotyczą dwóch ministrów rządu Izraela, którzy reprezentują środowiska ortodoksyjnych żydów. Restrykcje objęły szefów resortów: bezpieczeństwa – Itamara Ben Gwira i finansów – Becalela Smotricza.

Szefowie dyplomacji państw poinformowali, że Ben Gwir, który stoi na czele nacjonalistycznej partii Żydowska Siła i Smotricz – lider ugrupowania Religijny Syjonizm, mają zakaz wjazdu na terytorium tych pięciu krajów, a także zamrożone zostały ich aktywa w instytucjach finansowych zarejestrowanych w tych krajach.

Brytyjskie MSZ, które wyszło z inicjatywą nałożenia sankcji, poinformowało, że ich przyczyną jest „wielokrotne podżeganie do przemocy wobec społeczności palestyńskiej”. Smotriczowi zarzucono m.in. zgodę na rozbudowę żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu oraz uznano za rasistowską wypowiedź z ubiegłego miesiąca o tym, że „Gaza zostanie całkowicie zniszczona”.

W wypadku Ben Gwira chodzi m.in. o słowa dotyczące budowy synagogi w miejscu meczetu Al-Aksa w Jerozolimie oraz stwierdzenie, że „nie ma potrzeby dostarczania pomocy do Strefy Gazy. Mają jej wystarczająco dużo”.

Obydwaj mają związki ze społecznościami żydowskich osadników w Zachodnim Brzegu, a jeszcze w ubiegłym roku sankcje przeciwko nim rozważała administracja Joe Bidena, choć ostatecznie nie zdecydowała się na ten krok.

„Itamar Ben Gwir i Becalel Smotricz podżegali do ekstremistycznej przemocy i poważnych naruszeń praw człowieka Palestyńczyków” – napisano w oświadczeniu.

Wprowadzający sankcje zadeklarowali zarazem, że ich państwa będą m.in. „dążyć do natychmiastowego zawieszenia broni w Strefie Gazy i natychmiastowego uwolnienia zakładników, którzy pozostają w rękach Hamasu”.

Minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar, nazwał sankcje „skandalem” i zapowiedział, że na początku przyszłego tygodnia rząd formalnie zareaguje na tę „niedopuszczalną decyzję”.

PAP

drukuj