Polska wzmacnia swoją armię
Nad naszym bezpieczeństwem czuwa Wojsko Polskie. Nasza armia jest systematycznie wzmacniania. Rośnie nie tylko jej potencjał liczebny, ale też jest wyposażana w nowoczesny sprzęt. Docelowo polskie siły zbrojne mają być najsilniejszą armią lądową NATO w Europie.
Polska systematycznie wzmacnia swoją armię.
– Budujemy silne Wojsko Polskie, żeby odstraszyć agresora, by ten nie napadł na Polskę – powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej.
Polska armia jest systematycznie wyposażana w najnowocześniejszy sprzęt bojowy. To m.in. samoloty F-35, FA-50, drony Bayraktar, czołgi Abrams i K2, armatohaubice K9 czy system rakietowy Patriot.
– To jest coś, co do tej pory nie miało nigdy miejsca w historii zamówień zbrojeniowych, na które zawsze trzeba było czekać 3,4,5, a czasem 7 lat. W tym przypadku mamy do czynienia z realizacją sprowadzania pierwszych jednostek systemów uzbrojenia w przeciągu mniej niż roku na polskie terytorium – zaznaczył Marcin Ociepa, wiceminister obrony narodowej
Systematycznie rośnie także liczba polskich żołnierzy.
– To rząd PiS zastał siły zbrojne na poziomie ok. 95 tys. żołnierzy. Dziś pod bronią mamy 175 tys. żołnierzy. Jeśli chodzi o nakłady finansowe, to budżet Ministerstwa Obrony Narodowej wynosił 37 mld złotych. Dziś jest to 97,5 mld złotych – zauważył wiceszef resortu obrony narodowej.
Te działania mają sprawić, że w 2035 r. nasze siły zbrojne będą najpotężniejszą armią NATO w Europie.
– Najsilniejsza armia lądowa w Europie i silny kooperujący z innymi przemysł zbrojeniowy, to jest nasz cel, który będzie zrealizowany – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki.
To przede wszystkim polski przemysł zbrojeniowy. Nasze władze chcą m.in. wykorzystać potencjał Zakładów Mechanicznych „Bumar-Łabędy”. Oprócz centrum serwisowego dla czołgów Leopard będą tu produkowane armatohaubice Krab.
– Wielki plan budowy Krabów będzie miał swoje miejsce w Gliwicach. Aby tak się stało, będzie potrzebne przekazanie hal przez Ministerstwo Aktywów Państwowych – podkreślił szef polskiego rządu.
Resort w krótkim czasie przekaże hale. Całość inwestycji przekroczy ponad 800 mln złotych. Polskie Kraby już sprawdzają się na polu walki.
– To są znakomite armatohaubice, które sprawdzają się dzisiaj na polu walki. Zamówienia na nie składają nie tylko Ukraińcy. Mamy zamówienia z wielu innych kierunków, ale potrzebujemy również na nasz własny użytek, dlatego tutaj, w Bumarze, ta produkcja będzie z całą pewnością bardzo wzmocniona– mówił premier Mateusz Morawiecki.
To dobra wiadomość, bo wzmocnienie produkcji to nowe miejsca pracy. Zakłady Bumar – podobnie jak te w Stalowej Woli – udało się uratować. Za czasów rządów PO-PSL produkcja w Gliwicach miała być wygaszona.
– Co byłoby na tych halach? Pewnie ściągnęliby odpady z Niemiec i tutaj składowali – stwierdził szef polskiego rządu.
Rządy PO-PSL to także okres systemowej likwidacji jednostek i osłabiania siły Wojska Polskiego. W latach 2008-2015 zlikwidowano aż 629 jednostek wojskowych.
– To była likwidacja, rozformowanie i przeformowanie. Miało to różny charakter, ale nie ma wątpliwości, że były to decyzje, które wpływały na bezpieczeństwo Polek i Polaków – powiedział wiceminister Marcin Ociepa.
Wiele tych pochopnych decyzji za czasów rządów PO-PSL, jak wskazują politycy PiS, zapadało w ramach polityki tzw. resetu z Rosją.
TV Trwam News



