fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Polska recesja najpłytsza na tle całej Unii Europejskiej

W tym roku polską gospodarkę czeka recesja. Jednak – jak podkreślają ekonomiści – będzie ona najpłytsza na tle całej Unii Europejskiej.

Koronawirus mocno uderzył w światową gospodarkę. Negatywne skutki pandemii odczuła również Polska.

– Branże, które najbardziej będą cierpiały ze względu na koronawirusa, to jest branża turystyczna, branża gastronomiczna, branża eventowa, wszelkiego rodzaju usługi, które są pokrewne z tymi branżami, branża, która świadczy usługi przewozowe dla osób – wskazuje ekonomista Mariusz Kękuś.

Ucierpiał także sektor przemysłowy. Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, produkcja w kwietniu spadła o blisko 25 procent. Straty zaczął już liczyć sektor bankowy.

– To będzie bardzo trudny dla sektora finansowego rok. Tak duża rzesza klientów może mieć trudności finansowe, że raczej nie powtórzy się sekwencja ostatnich lat, nacechowanych bardzo wysokim zyskiem banków, tu raczej spodziewany się kłopotów – zauważa ekonomista dr Arkadiusz Babczuk.

Powrót polskiej gospodarki na ścieżkę wzrostu będzie dużo wolniejszy niż zakładano. Wszystko zależy od tego, jak będzie rozwijała się sytuacja z koronawirusem.

– Specjaliści przewidują, że na jesieni nastąpi druga fala i tutaj zobaczymy, jakie będą jej skutki, jaka będzie skala tej drugiej fali. Od tego zależy, jak będzie wyglądał wzrost gospodarczy w Polsce – twierdzi Mariusz Kękuś.  

Jak na razie ekonomiści nie pozostawiają złudzeń. Przed nami 12, a nawet 18 trudnych miesięcy. I choć Polskę czeka recesja, to jednak – jak wynika z prognoz Komisji Europejskiej – spadek PKB będzie najniższy w całej Unii Europejskiej – między 4,3 a 4,5 punktu procentowego.

– Kraje, które w znacznym stopniu swoje PKB opierają np. na turystyce – spójrzmy na Włochy, na Hiszpanię – zamknięcie, odcięcie turystyki w naturalny sposób mocniej się tak przełoży na PKB – podkreśla dr Arkadiusz Babczuk.

Szansą na wyjście Polski z kryzysu są inwestycje w nowe rozwiązania technologiczne.

– W 2020 roku prognozowaliśmy, planowaliśmy wydać na badania i rozwój 1,7 proc. PKB; to ok. 35 miliardów złotych. Nie wiadomo, jak to będzie wyglądało w tym momencie. Trudno tutaj jednoznacznie przesądzać, ale to są wydatki w moim przekonaniu konieczne, to znaczy w dobie kryzysu warto inwestować po to, żeby osiągać przewagi konkurencyjne, żeby móc rywalizować z czołowymi instytucjami czy też przedsiębiorcami z całego świata – wskazuje Mariusz Kękuś.

Na razie potężne środki i potężne wsparcie płynie do polskich przedsiębiorców w ramach rządowej Tarczy Antykryzysowej – mówi wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

– Ponad 12 mld zł już przekazaliśmy przedsiębiorcom, osobom, które prowadzą działalność gospodarczą, a do tego tarcza finansowa tj. ponad 34 mld zł, które trafiły do polskich przedsiębiorców, czyli zbliżamy się do tej granicy bezpośredniego wsparcia w kwocie 50 mld zł. Ale też oczywiście inne środki, które trafiają, czy to w formie poręczeń czy kredytów – zaznacza Stanisław Szwed.

Na tle innych krajów Polska w tym względzie wypada bardzo przyzwoicie. Polski rząd jest chwalony za dostosowanie reakcji do zmieniających się potrzeb gospodarczych.

 

TV Trwam News

drukuj