fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

R. Trzaskowski próbuje opóźnić prace nad budową Centralnego Portu Komunikacyjnego

Kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich chce odsunąć w czasie budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. W odpowiedzi od prezesa CPK usłyszał, że inwestycja gwarantuje dodatkowe miejsca pracy.

Już wtedy, kiedy Rafał Trzaskowski, ubiegał się o prezydenturę w Warszawie, mówił, że budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego będzie problemem dla stolicy. Chciał za wszelką cenę utrzymać Okęcie. Mówił o gigantomanii. I zdania nie zmienił, bo dziś także nie jest zwolennikiem ogromnych inwestycji.

– Budżet CPK, który jest szacowany na 75 mld zł, powinien zostać przekazany na poduszkę antykryzysową dla ludzi, którzy tracą pracę w związku z epidemią – mówił Rafał Trzaskowski.

Taka dziś jest propozycja kandydata Koalicji Obywatelskiej, ale jego przeciwnicy wypomną mu jeszcze inną wypowiedź.

– Ja uważam, że to jest gigantomania przy tym, że będziemy mieli w ciągu dwóch lat lotnisko w Berlinie – oznajmił prezydent Warszawy.

Tutaj politycy PiS-u stawiają pytanie – i to od dawna – czyi interes reprezentuje Rafał Trzaskowski, sięgając po takie słowa. Inwestycja w Berlinie wcale nie oznacza, że budowa CPK nie będzie opłacalna. Wytknął to Rafałowi Trzaskowskiemu prezes CPK Mikołaj Wild. Wskazał, że inwestycja nie będzie kosztowała 75, ale 100 mld przez najbliższe 14 lat.

– Pieniądze na CPK to pieniądze na ochronę i tworzenie miejsc pracy: jedno miejsce pracy w lotnictwie generuje trzy inne miejsca pracy – podkreślił Mikołaj Wild.

Inwestycja to nie tylko budowa portu lotniczego. To nowy system transportu w Polsce, którego sercem ma być właśnie CPK. W obozie rządzącym pada też argument, że w trudnym czasie dla gospodarki to właśnie inwestycje publiczne są Polsce potrzebne.

– Jeszcze nie nazbieraliście podpisów, a już zapowiadacie likwidację 1600 projektowanych linii kolejowych w ramach CPK, CPK, Mierzeja Wiślana – powiedział Jerzy Polaczek, poseł PiS.

Rafał Trzaskowski uderza również w przekop Mierzei Wiślanej. Środki z tej inwestycji chce przeznaczyć na premie dla lekarzy i pielęgniarek.

TV Trwam News

drukuj