Cham, gdy zaczyna dysponować władzą i pieniędzmi, dąży do sprowadzenia wszystkich i wszystkiego do własnej miary. (…) To jest działanie w ramach wybrakowanej wrażliwości i zawężonej wyobraźni, ale przede wszystkim strachu, że jego brak szacunku dla ojców zostanie skierowany przeciw niemu w okrzyku: król jest nagi. Gdy to usłyszy w formie nazwania go po imieniu, święcie się oburza i oskarża demaskatorów. Dla zasłonięcia własnej nagości zakłada szaty niewinności. (…) Robi to, ukrywając np. tęczowe sztandary i przypina do klap biało-czerwone serduszka, a nawet posuwa się do nawoływania do „marszu patriotów”. Jest to tak nieprawdopodobne wyuzdanie moralne, że dla ludzi przyzwoitych rodzi to poważne obawy o całkowitą prymitywizację relacji, przed którą trudno będzie się uchronić – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.