K. Nawrocki: Będę strażnikiem polskiej wsi i wartości chrześcijańskich
Karol Nawrocki podczas niedzielnego spotkania z mieszkańcami Sieradza (woj. łódzkie) obiecał, że jako prezydent będzie strażnikiem polskiej wsi i wartości chrześcijańskich. Zapewnił też, że nie zgodzi się na wprowadzenie opłat za studia.
W swoim kilkunastominutowym wystąpieniu skierowanym do kilkuset zwolenników z Regionu Sieradzkiego popierany przez PiS kandydat na prezydenta zadeklarował, że jego celem jest „Polska normalna, nie gnieciona obcymi ideologiami” oraz że sprzeciwia się wprowadzeniu opłat za studia i będzie strażnikiem wartości chrześcijańskich.
„Chcę Polski, jaką macie zapisaną tu na Ziemi Sieradzkiej architekturą sakralną, swoimi zabytkami. Polski, w której jest dobra polska szkoła, a moje dzieci i wasze dzieci dorastają każdego dnia do swojej polskości, do swojej służby Polsce. My nie chcemy wiele, chcemy normalności w naszym życiu. Chcemy bezpieczeństwa na naszych ulicach, nie chcemy w Sieradzu centrum integracji nielegalnych migrantów, bo to nie jest nasz problem. To jest problem Niemiec, a polski prezydent nie jest od tego, aby załatwiać te sprawy” – dodał Karol Nawrocki.
🇵🇱 Deklaruję, że gdy zostanę Prezydentem, to polska wieś nie będzie laboratorium do eksperymentów europejskich. Zwrócę się do polskiego Senatu o narodowe referendum w sprawie odrzucenia Zielonego Ładu. Nie dla Zielonego Ładu! #Nawrocki2025 pic.twitter.com/ghKLczrSW4
— #Nawrocki2025 (@Nawrocki25) April 5, 2025
🟦 Jako Prezydent RP, przedłużę moratorium na zakaz wykupu polskiej ziemi. Łapy precz od polskiej ziemi! #Nawrocki2025 pic.twitter.com/lMgfrWDtDX
— #Nawrocki2025 (@Nawrocki25) April 5, 2025
Nawiązał też do historii powojennej, wspominając o wydarzeniach z roku 1945.
„Chcę koniecznie powiedzieć nie o tych, co nas wyzwalali, ale tych, co nas zniewalali – Sowietów po roku 1945, którzy niszczyli wasze miasto, mordowali ludzi w roku 1945 i zrobili z nas na blisko 50 lat sowiecką kolonię, która niestety brzęczy wciąż w głowach, w sercach i w duszach części elit politycznych. Nie zgadzam się na to, abyśmy żyli w państwie, w którym przywraca się przywileje emerytalne funkcjonariuszom służby bezpieczeństwa, a ogranicza się wypłatę czternastych emerytur tym, którzy ciężko pracowali. To nie jest Polska sprawiedliwa, gdzie nauczyciel – elita tego państwa, nie zarabia tyle, ile powinien zarabiać, a esbecy mają przywracane przez Donalda Tuska swoje przywileje. Nie zgadzam się na to” – powiedział Karol Nawrocki.
Kandydat zarzucił rządowi Donalda Tuska, że traci czas polskiej prezydencji w UE, podczas gdy powinien zatroszczyć się o los polskiego rolnika, zacząć budować koalicję państw niegodzących się na Zielony Ład i umowę UE z krajami Mercosur (związek wolnego handlu państw Ameryki Południowej).
„Prezydencja Polski powinna polegać na tym, że polski rząd buduje mosty ze Stanami Zjednoczonymi, które są naszym największym sojusznikiem militarnym i wojskowym. Ten czas powinien być wykorzystany do tego, żeby Polska stała się liderem UE w relacjach transatlantyckich – liderem ekonomicznym, gospodarczym, biznesowym i liderem w zakresie naszego bezpieczeństwa. Ten czas nam ucieka, bo rząd jest leniwy, pan premier Donald Tusk zajmuje się innymi sprawami i nie wykonuje swoich obowiązków wobec państwa polskiego” – zaznaczył Karol Nawrocki.
Karol Nawrocki zwracając się do młodzieży powiedział, że przeszedł długą drogę, zanim stanął jako kandydat na prezydenta RP na sieradzkim rynku i zaznaczył, że nie byłoby go w tym miejscu, gdyby studia były płatne.
„Po prostu moich rodziców nie byłoby stać na to, żebym mógł się uczyć, żebym mógł zostać doktorem nauk humanistycznych, a następnie prezesem Instytutu Pamięci Narodowej i kandydatem na urząd prezydenta. Dlatego, droga młodzieży, nigdy nie zgodzę się na to, aby edukacja w szkołach wyższych była tylko płatna” – powiedział kandydat na prezydenta.
Podkreślił, że zdolna młodzież w całej Polsce ma prawo do tego, by kształcić się na bezpłatnych uczelniach wyższych.
„Liberałowie, wychowani w laboratoriach politycznych, oderwani od rzeczywistości i długiej drogi zwykłych ludzi, takich jak ja, chcą zabrać nam publiczne uczelnie. Chcą zabrać nam publiczne szpitale i już tego nawet nie ukrywają, tylko mówią to wprost. O tym będą te wybory prezydenckie. Będą o tym, czy jest Polska podzielona na tę dla bogatych i tę dla biednych, dla wielkich miast i dla miast powiatowych. Ja mówię wam – jest jedna Polska, i w powiatach, i w centrach” – dodał Karol Nawrocki.
PAP



